jump to navigation

Koniec luty 15, 2007

Posted by malyagent in ogólne.
trackback

Z nieskrywaną przyjemnością zawiadamiam, że idąc śladem wielu koleżanek i kolegów rozstałem się z muszelką. Tak więc sprawy dotyczące firmy niewiele już mnie obchodzą. Chętni do przejęcia schedy po mnie w prowadzeniu MA - pisać na maila.

Komentarze»

1. 1 - październik 7, 2007

Szkoda, ze byli pracownicy nie opisuja swojego odejscia. Czyzby nikt ich nie informowal o tej stronie? A szkoda, bo to bylaby przestroga dla kolegow, ktorzy nadal pracuja i niejednokrotnie nie wiedza dla jakich “ludzi”. A poza tym moze unikneliby oszustwa finansowego na koniec. Gora tez powinna troche sie zainteresowac ludzmi, ktorzy odchodza po wielu latach dobrej pracy. Ciekawe, ze byli chwaleni latami, a w momencie stworzenia sztucznego tworu- CM- nagle cos sie konczy. Na CM zostali wybrani nie najlepsi, ale najbardziej przebiegli, czyli Ci ktorzy wczesniej tworzyli uklady towarzyskie z TM, co bylo widoczne przez ostatnie lata na imprezach integracyjnych.

2. Johhny - październik 8, 2007

Tak to o czym piszesz to prawda. Można wręcz powiedzieć, że doświadczyłem tego na własnej skórze. Czasami zaglądam na tą stronkę i nie dziwi mnie co ludzie tu wypisują. Niestety to tylko czubek góry lodowej. Nie chcę się skarżyć i zbytnio rozpisywać o sobie. Po 10 latach pracy nie usłyszałem słowa dziękuję. Co więcej kierownik regionalny, który doprowadził do mojego odejścia nie potrafił mi powiedzieć w oczy, że to jego decyzja. Wyszło, na to, że nowy klaster nie widział możliwości współpracy ze mną choć po prawdzie widział mnie raz w życiu w dniu przejmowania stacji. Nawiasem mówiąc potem opowiadał na prawo i lewo, że tak kazano mu mówić.
Pan kierownik regionalny i jego przełożeni nie potrafili zająć stanowiska i przemilczeli fakt strat finansowych, które poniosłem w wyniku kontroli PIP, a które wynikały z polityki firmy a nie mojej. Niestety widać nie każdy kto nosi spodnie jest mężczyzną. Panowie Ci okazali się być ludźmi bez honoru i odrobiny przyzwoitości. W ich ustach słowa o standardach obowiązujących firmie to mrzonki, które serwują na użytek naiwnych pracowników.
O byłym przełożonym a potem klastrze (tylko dzięki układom), z którym pracowałem przez te wszystkie lata do odejścia nie napiszę ani słowa. Nie jest ich wart i dobrze o tym wie (raczej nie wie, zbyt wysoko go oceniłem).
Nie podałem, żadnego nazwiska. Osoby, które mnie znały (o ile jeszcze pracują) wiedzą o kogo chodzi. Sami zainteresowani również, ale Ci już mnie gówno obchodzą.

3. s(c)h(n)ell - październik 8, 2007

miło mi zakomunikowac iż odchodze z shella. Dostałem inną lepszą pracę, finansowo też wyjde na tym lepiej, a rzeczy których sie tam nauczę napewno przydadzą mi sie w przyszłości bardziej niżeli doświadczenia które nabyłem na stacji. ciesze sie ze odchodzę z tej durnej firmy!! tylko znajomych bedzie mi brak, niczego innego!! 3majcie sie :)