jump to navigation

Wesołych Świąt! grudzień 19, 2006

Posted by malyagent in ogólne.
trackback

Zbliżają się Święta. Za pośrednictwem tej strony składam Wam oraz Waszym najbliższym drodzy MA, kierownicy, kasjerzy, pracownicy podjazdu najlepsze życzenia. Zdrowych, wesołych i przede wszystkim spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Zapomnijcie w tych dniach o troskach dnia codziennego, zmartwieniach, targetach. Zapomnijcie o Shell. Pomyślcie o Swoich najbliższych, rodzinie, dzieciach jeśli je macie. Pomyślcie chwilę o sobie. Ja w tych dniach będę myślami również z Wami. Jeszcze raz wszystkiego dobrego.

Komentarze»

1. hell - grudzień 20, 2006

Ja również życze wszystkim wesołych świąt i zdecydowanie lepszego roku niż ten na finiszu. :-)

2. BON SIĄTECZNY - grudzień 20, 2006

I tak oto wszystko stało się już jasne. Ci którzy jeszcze liczyli na jakieś, choćby symboliczne bony świąteczne to … po prostu się przeliczyli. Kolejny to już raz nasza ( czytaj ich ) wspaniała firma nas zaskoczyła ( mnie nie ) i nic nam nie dała. No ale nie ma się co dziwić, nikt przecież nie lubi się dzielić, w każdym razie nie nasza wspaniała góra. O szumnie zapowiedzianych podwyżkach do dziś cisza, i każdy już się z tym oswoił, ale by nic nie dać prostym ludziom na święta?? Tak może być tylko w jednej z największych firma świata – Stell-u. Ludzie w zwykłych sklepach gdzie obroty sięgają co najwyżej kilka tysięcy dziennie dostają bony o wartości od 450 do nawet 900 zł, ale widać tam mają jeszcze uczciwych pracodawców, którzy cenią swoją siłę roboczą. Miło czuć się docenionym choć raz w roku, niestety nam nie jest to dane. Dlatego też jest tak jak jest na stacjach, rotacja sięga zenitu, pracownicy nie nadążają się nawet poznać a już odchodzą. Cieszy mnie jedynie fakt że klienci już sami to widzą, i nawet nie trzeba im wiele tłumaczyć bo wiedzą jak nas się tu traktuje. Szczerze nam współczują i popierają tych którzy opuszczają ten obóz pracy. Domyślam się, że za te bony nasze inteligętne, sprawiedliwe, hojne szefostwo będzie się świetnie bawiło zarówno w święta jak i sylwestra ,a na pewno jeszcze starczy na dłużej. Oby Wam kochani mocodawcy smakował świąteczny karpik, jedzony w gronie rodzinnym, przy obfito zastawionym stole, z masą prezentów. Oby sylwester był huczny i szampański ( na pewno taki będzie- za tyle siana ). I na pewno nikt z Was w tym momencie nie pomyśli nawet, że tam, w zimnie, w nocy ktoś ciężko napierdala na stacyjce i wyrabia normę. Przecież nikt pospólstwem nie zawraca sobie głowy na co dzień, a co dopiero w takich chwilach. Przecież zarabiamy takie krocie – 899 brutto, ale uwaga !!! po nowym roku wzrośnie o 40 zł, jak zawsze brutto. Zdrowych i wesołych Świąt Wam życzę – oczywiście zwykłym pracownikom stacji. Oni ( czytaj „ góra” ) już tak ma.

3. jogi - grudzień 22, 2006

My w pomorskim mieliśmy małą nadzieje na coś dodatkowego ze strony Shella na święta oczywiście i tylko na święta. Nie wpadli jednak na tak wspaniały pomysł, po prostu może brak im wyobrażni.

4. m3syash - grudzień 26, 2006

Wesołych świąt wszystkim w sercu których piętno odcisnęła MuSHELLka! Na temat bonów i całego tego firmowego gówna, którym nas częstują panowie z warszafki zostało już powiedziane… Szkoda nerwów, ponieważ stolycowa ignorancja ma gdzieś to o czym mowa na tym forum. Kraków, bo stąd pisze, ma w dupie to jak się nas traktuje, to z kim mamy przyjemność ;) wpółpracować(TM), to, że bony zobaczyliśmy tak, jak świnia niebo itd.itp. Dlaczego mamy to wszystko w dupie? Kto wie, ten się teraz uśmiechnie ;) Kraków śmieje się nie tylko z centrali, z tajemniczego klienta… Kraków przede wsztstkim śmieje sie z klientów! Tak, bo coż nam innego pozostało. Najlepszą metodą na odreagowanie stresów, które nesie ze sobą rozsławianie muSHELLki jest śmiech, a nic innego tak jak “nasze drogie, szanowane klijenty” nas nie rozwesela. Na początek krótkie sprawozdanie z 3 stacji w sprawie paierosów… no właśnie jak te papierosy się nazywają???

TALENT SŁOWOTWÓRCZY CZY IGNORANCJA??
(sposoby wymowy nazwy papierosów VICEROY)
-sposób prawidłowy- WAJSROJe
-sposób klasyczny- WICORY, WICEROJE, WIKTORY
-sposób pedantyczny- WANSUA
-sposób najprostszy- TE CZERWONE NA WU
-sposób najtrudniejszy-WAJSROKSY REDLAJTY(!), WAJSBOKSY
-sposób niedokładny- WIKENSY,WIKORY
-sposób “niemiastowy”- WYCIORY
… wierzymy, że to jednak talent słowotwórczy naszych drogich klientów…
Tyle na początek… jeśli macie w pamięci jakieś ciekawe dowody na “talenty” “naszych drogich, szanowanych klijentów” to podzielcie się z nami! Może uda wam się wywołać uśmiech na twarzy jakiegoś ciemiężonego muSHELLkowego murzyna.

5. JA - grudzień 26, 2006

Do pkt 4

DUNLOPY- to na Davidov ha ha ha

6. biały murzyn - grudzień 27, 2006

mushellkowego murzyna…bardzo dobrze powiedziane…

7. biały murzyn - grudzień 27, 2006

jak myślicie,gdzie nasza wspaniała elita z centrali będzie się bawić w noc sylwestrową,gdy my będziemy po raz kolejny drukować zasrane smr-y ?

8. flakers - grudzień 29, 2006

Wyścig słowotwórczy trwa. Podbił do mnie facet i poprosił o WEKTRY, domyśliłem się że chodzi o papierosy i mu je podałem. Za chłopem stała babka śmiejąc się pewnie w duchu z tego lapsusa. Ona poprosiła o Wicerole. Nie mogłem uwierzyć, zapytałem ją dwa razy czego sobie życzy. Po prostu NIE DO WIARY.

9. dRake - styczeń 8, 2007

Z troche innej beczki, czyli “prawie jak supermarket” i inne kwiatki :)
Kilka dialogów:

***

Klient na rowerze zatrzymuje się w wejsciu:
- Smoczki, gryzaki dostanę?!

***

Starszy pan rozgląda się po sklepie, w koncu podchodzi do lady i zagaja:
- Poproszę kilogram cukru.
- Nie mamy cukru.
- To po co do mnie dzwonili, zebym kupil…?

***

Klient podchodzi do kasy i pyta:
- Czy to ulica Rzeczypospolitej?
- Nie prosze Pana…
- A dlaczego???

***

10. CCC - styczeń 9, 2007

Klientka wykupila karte na myjnie. Ustawiła samochód, wysiadła i skierowala sie z pytaniem do placowego :
- Może mi pan wsadzić ??? :)

11. stenia - styczeń 10, 2007

c.d. “talentu słowotwórczego”:
w trójmieście na papierosy viceroy:
poproszę wincenty,wacrojsy lub wieczory:D:D :D niekiedy wektory :)
jeżeli chodzi o hot-dogi:poproszę ciepłego psa z keczukiem haha!

pozdrowienia z gdańska dla wszyskich placowych i kasjerek :)

12. m3syash@poczta.fm - styczeń 10, 2007

Kraków… wizyta nowobogackiego (25-30 lat) pracownika firmy. Podjechal Oplem Astra o nr WE…. w kurtce z muSHELLka. Jestem na kasie, kolega techniczny poglebia szambo w wc… Ide do drogiego klienta i zanim powiedzialem dzien dobry slysze: Gdzie jest jakis placek??? hehe pomyslalem sobie, ze zaraz kolega techniczny stworzy jeden. albo żeby na łące poszukał… ostatecznie ograniczyl sie do poinformowania,ze mamy tylko pączki i podszedlem do kobiety , ktora wlasnie podjechala obok.
Jeszcze cos o naszych sznowanych klijentach… Podchodzi do mnie kobieta i mowi ze chce zaplacic za 5-tke. Kladzie mi na ladzie 20 zl
ja czekam bo widze ze zatankowala za 170 z groszami… Ona nic. Mowie ze to bedzie tyle i tyle… Klientka: Slucham? Ile? Za 17 zl zatankowalam!!! Pierdolone oszustwo!! Z Ameryki wrocilam wczoraj a tu w Polsce to kurwa chrzczone jest paliwo! Wychodze na podjazd z nerwewm… podchodze z nia do licznika i pokazuje jak dziecku… 170 zl i kilkanascie groszy… prosze klienta ktory stoi obok aby potwierdzil ze nie mam zwidow, jeszcze tylko potwierdzenie technicznego i kobieta z kurwami na ustach rzuca 200 zl na podjazd. Odwrocilem sie i powiedzialem, ze platne przy kasie. Nikt mi nigdy tak nie nawrzucal, a na dowidzenia, zapraszamy ponownie z usmiechem na twarzy kobieta byla sina ze zlosci.

13. m3syash - styczeń 10, 2007

Przyjezdza mlody czlowiek (25-30 lat) na jedna ze stacji w Krakowie. Opel Vectra WU …. wszystko jasne… Kolega techniczny w toalecie poglebia szambo, wiec wychodze zza kasy do goscia. Zanim zdazylem powiedziec dzien dobry, ten drze sie do mnie -Gdzie jest jakis “placek”? Pierwsze co mi przyszlo do glowy to to, ze zaraz kolega jeden zrobi, ewentualnie zeby poszukal na łące… ostatecznie powiedzialem mu ze niestety, ale mamy tylko pączki i podszedlem do kobiety, ktora wlasnie podjechala do dystrybutora obok…poprostu sloma z butow niektorym wystaje…

14. Van Shellsing - styczeń 16, 2007

Moze by tak stworzyć osobny temat forum np pt. ” Kwiatki z Shella ” ??? Panie moderatorze ???

15. m3syash - styczeń 17, 2007

… z cyklu “na skroty” (myslowe w tym wypadku):
Klient placi za paliwo i chce fakture:
- Place za dystrybutor X i bede chcial fakture… ale nie wiem czy tu jestem…
Standardowa odpowiedz u nas na stacji:
- Mam nadzieje ze nie jest pan wytworem mojej wyobrazni…
- Ja pana doskonale widze…
Klient placi i na zadane pytanie czy zbiera punkty szukajac odpowiedniej karty odpowiada:
-a gdzie ja jestem?/ewentualnie co to za stacja?
Standardowa odpowiedz u nas na stacji:
-momencik, sprawdze… jest pan na szellu! :)

No i po co plakac, ze nie ma bonow? Niech sobie wsadza bony… my mamy “naszych drogich szanowanych klijetow”…

16. dRake - styczeń 17, 2007

Ulubione przez wypitych malolatow - znienawidzone (ich robienie) przez zaloge: HOT DOGI.
Jak wiadomo, cala maszynerie trzeba przynajmniej raz na dobe wylaczyc i umyc. Robi sie to w nocy, kiedy ruch najmniejszy. A ze nasza stacja to “centrum” osiedla, to i buractwo sie kreci calymi nocami (zwlaszcza w weekendy), coby zapchać dzioby i popic piwkiem, i zawsze ktos trafi w moment, kiedy ukochanych hot-dogow nie ma. Oto kilka przykladowych (bo podobne powtarzają sie codziennie) dialogow z “klientami”:

3ech malolatow podchodzi do maszynerii, przygladaja sie pustemu grillowi i po chwili jeden z nich mowi:
- Poprosze 3 hot-dogi…
***
Wlasnie szoruję gril, gdy wchodzi placigo, podchodzi do maszynerii, patrzy chwile mi na rece i pyta:
- Są hot-dogi??
***
Staly klient - koneser, zawsze bierze jakies tanie piwo, inne piwo smakowe (Redds, Karmi itp), szczeniaka oraz…
- … i hot-doga z parówka i pół musztardy…
***
Godz. 3-4ta nad ranem, wchodzi zawiany gosciu i sepleni:
- Hot-doga…
- Nie ma
Odwraca sie i kierujac sie do wyjscia krzyczy, jakby do niebios:
- K**wa, zawsze tak jest… Je**ne hotdogi.. Głodny jestem!!
***
Sobota, a wlasciwie to juz niedziela. 4-ta nad ranem. Wpada grupa ok 10 osob. Jeden przez drugiego:
1: Uuuuu, nie ma hotdogow…
2: A dlaczego nie ma?
Ja: W tej chwili nie ma.
3: A kiedy beda?
Ja: Moze za godzine…
1: Ale my teraz jestesmy glodni…
Ja: Trudno…
4: A nie moze Pan tego teraz uruchomić…?
Ja: (nie chce mi sie tlumaczyc, ze wlasnie umyta, ze wystygla, itd) Nie moge.
3: K**wa, zawsze jak tu jestem w nocy to nie ma hotdogow… Dlaczego?
Ja: Masz pecha do shellowskich procedur sanitarnych…
Kladac na ladzie chipsy, nr 1 mowi:
- Jedni marza o wycieczce na Kanary, inni, ze wygraja szostke w totka, jeszcze inni o pokoju na swiecie, a ja marzylem o zjedzeniu cieplego hotdoga na Shellu… Dobranoc

Podobne dyskusje (czasami prawie starcia) sa codziennie… U was podobnie?

17. Van Shellsing - styczeń 18, 2007

Kasjer z zapytaniem: - Ma Pan karte na punkty???
Klient : - A czy to Statoil???
Kasjer: - Nie! BP ! YYY…. Shell :)

18. xxx - styczeń 25, 2007

Podchodzi babeczka do pierwszej kasy gdzie obok stoi grill z naszymi hot dogami, stoi przy grillu i pyta
-przepraszam czy sa hot dogi-Ja odpowiadam
-tak sa
-a gdzie??
Chwile puzniej po zrobieniu hot dogów ta sama kobieta pyta sie
-czy jest tu gdzieś toaleta (pomijam fakt ze na ścianie wisi duzy znak WC)
tak-odpowiadam i pokazuje kobiecie ręka drzwi za ktorymi jest kibelek dodaje w te drzwi i na prawo a ona
-a jak tam sie wchodzi

Nie wiem czy smiac sie czy plakac albo lac palą i patrzec czy zyje za glupote.Pozdrawiam wszystkich.

19. xxx - styczeń 25, 2007

Acha nie wiem jak jest na innych wiekszych stacjach ale co mnie ostatnio zadziwilo to pytanie czy mamy KALOSZE??

20. m3syash - styczeń 27, 2007

Fotokomorka nad drzwiami nie zawsze wychwytuje ruch powodujac oczywisty problem…
Koles stoi przed zamknietymi drzwiami:
- Prosze sie cofnac dwa kroki to sie otworza…
- Do tylu ???

21. ma - styczeń 27, 2007

Wchodzi klient na stację i pyta:
- Przepraszam , a na jaki CPN przyjechałem?
Tego rodzaju pytania słyszymy bardzo często….

22. m3syash - styczeń 28, 2007

rodzynek z nocki dzisiejszej…
Klient:
- Nie macie kurczakow mrozonych takich na rosol raczej… (doslowny cytat)
- Ja… ?!?!?!?!

23. Van Shellsing - styczeń 28, 2007

Klient:
Macie jakies pieczywo ???
Kasjer:
Niestety nie.
Klient:
A bułki ???

24. zepsuty - styczeń 28, 2007

Krzysztof Kononowicz na Dyrektora Opracyjnego Shell w Polsce nie będzie trzeba naprawiać myjni,odkurzaczy,kompresorów już nic nie trzeba będzie……. bo “nie będzie już niczego”!!!

25. Van Shellsing - styczeń 29, 2007

Pytanie klienta :
- Czy KOMPRESATOR jest czynny??
Kasjer:
- Niestety nie.
Klient:
- a dlaczego ???
Kasjer:
- Bo jest zepsuty…

26. Van Shellsing - luty 5, 2007

Klient:
-Poprosze Viceroye Mentolowe
Kasjer
-Nie ma.
Klient:
-Hmmmm…..
Kasjer:
-To które podać??
Klient:
-Hmmm… To niech beda Viceroye Mentolowe…

27. PORTIER - kwiecień 6, 2007

Zdrowych i wesołych świat :-) tradycyjnie bez jakichkolwiek niespodzianek ze strony firemki, bo wszystko co miała to dała już…. sobie, na wyjazdy do .. Egiptu itp. A my nadal w świeta w pracy bez żadnych specjalnych dodatków. Pozdro

28. smart - kwiecień 7, 2007

tak jest co mieli to se rozdali miedzy siebie hehe norma w tej firmie!!!!!wesołych swiet smacznego jajka!i cóż kolejne swieta na shellu!!!!!co do aut 22-23 24 to jest norma nic nowego naród to ciemnota i hamstwo-są wyjatki ale ogólnie brak słow!!!!niestety takie to już życie

29. Anonim - listopad 21, 2007

nowy news 11 lisopada swieto shelle otwarte wpada gosc czy mamy skarpety?!ludzie sa niemożliwi czasami.

30. Anonim - grudzień 21, 2007

Zdrowych, pogodnych, rodzinnych Swiąt Bożego Narodzenia dla wszystkich pracowników Shell pracujących na stacjach i w biurze Shell’a