Mystery Motorists październik 24, 2006
Posted by malyagent in praca, shell.trackback
Czy naprawdę trzeba wdrażać MMP, żeby się dowiedzieć co trzeba zmienić na stacjach? Nie sądzę. Wystarczy zapytać kierowników jaki mają pogląd w kwestii postrzegania stacji przez klientów. No chyba, że nasi szefowie nam nie dowierzają, i nie wiedzą, że kompetencja permanentnie zmieniających się pracowników jest coraz niższa a wiedza o oferowanych produktach żadna, że utrzymanie przyzwoitego poziomu technicznego stacji jest coraz trudniejsze a firmy serwisowe często nie pojawiają się wcale, że zakup środków czystości, ultramytu, mopa, zwykłej szczotki i wiadra powoduje rzekomą zapaść finansową DA. A co się stanie jak MM nie dostrzeże uśmiechu na twarzy obsługującego lub co gorsza przyjdzie mu samemu nalać sobie paliwa? Czy przyjdzie mu do głowy, że na miejsce ponuraka za najniższą krajową nie ma chętnych a jeżeli są to jakoś po ich wyglądzie widać, że mogą być kłopoty przy najbliższej inwentaryzacji. Czy domyśli się, że placowy właśnie wyjechał do pracy ostatnim autobusem do Dublina, a ci co zostali nie wezmą nadgodzin, gdyż to termin w naszej firmie nieznany. A czy domyśli się, że wyłączone po części oświetlenie to walka z wysokimi rachunkami za energię, a ubrany w kurtkę i zakatarzony zimą kasjer to ofiara wyłączonego ogrzewania. Czy będzie wiedział, że mijany w drzwiach zdenerwowany klient, to nie pierwsza tego dnia osoba, której niezmieniane od lat szczotki i najtańsza chemia nie domyły samochodu.
Śmiem wątpić czy działania MM przyniosą prawdziwy obraz sytuacji panującej na stacjach zwłaszcza, że zajmie się tym GAPbuster i Synovate. Szlaki przetarł inny światowy gigant JCI a skuteczność działania tego ostatniego znacie przecież sami na co dzień.
Niema jak czysty kibelek dobrze oświatlona stacja bystry i inteligentny podjazdowy ładna i elokwentna kasjerka – takie oczekiwania mają panowie z centrali Shell
Co robicie by tak się działo na stacjach?
Wydaje się, że nic więc nie denerwujcie wszystkich kolejnym beznadziejnym pomysłem i zaprzestańcie marnotrawienia pieniedzyna na takie bzdury.
Rozliczcie się lepiej z pracownikami za prace w wekendy i poranne wysłanie stanów paliw i nie straszcie nikogo jakimiś kartkami.
To wy powinniście otrzymać czerwoną kartke za swoją nieudolność w prowadzeniu takiej firmy
Witam.
Jestem pracownikiem jednej z pomorskich stacji Shell’a. W związku ze zmianą ajenta powstały “małe” zmiany na kilku przejętych przez niego stacjach. Wcześniej nie było kolorowo ale zapowiada się, ze trafiliśmy z deszczu pod rynnę. Zamiast dzień dobry przy pierwszym spotkaniu, usłyszeliśmy iż obowiązują nas nowe “zasady” np.: wypracowanie 40% sprzedaży paliwa VPower dziennie (dodam, że stacja jest na uboczu i nawet 25% graniczy z cudem), obowiązek proponowania każdemu klientowi oleju, płynu itd. (co w ustach ajenta zabrzmiało jak „macie mu to wcisnąć i koniec”), poza tym coś co nas najbardziej wyprowadziło z równowagi – konieczność spłacania przez kasjerów zadłużeń nawet w wysokości 1gr. Sytuacja jest tym bardziej irytująca, ponieważ nasz nowy pan i władca poinformował nas o tym, że na spłatę każdego zadłużenia mamy 2 dni i nie interesuje go fakt, iż pieniądze w rzeczywistości mogą się zgadzać, że to jest tylko pomyłka we wrzutce do sejfu. Hipotetycznie zakładając sytuację, w której to wrzucam do sejfu 1000 zł a do komputera wbiłam błędną informację, że jest to np. 500 zł, czy różnicę również będę musiała zapłacić? Przecież fizycznie te pieniądze są i jest to tylko błąd przy wprowadzaniu danych.
Zastanawiam się również jak to jest z błędami kasjerskimi. Podobno narzucony przez Shell’a wynosi on -1,99zł. W każdym bądź razie, nas to nie obowiązuje. Dodam też, że jeżeli kasjer wyjdzie „na plusie”, pieniądze zabierane są przez ajenta. Pytanie tylko jakim prawem? I dlaczego nie są one przekazywane np. na spłatę zadłużeń albo braków za kasami.
Powstała cała masa niedomówień i ogólnie panujący bałagan w związku z przejęciem stacji. Nikt z nami nie rozmawia, nie mówi co się dzieje. Może wymagam zbyt dużo ale miło by było gdyby firma poinformowała nas o zaistniałych zmianach. Szczytem marzeń jest też inne zachowanie nowego ajenta. Drogą pantoflową dowiedzieliśmy się kim jest ten pan kręcący się bez celu po stacji… Bez komentarza.
Może wcześniej nie było idealnie ale zaczynam tęsknić za poprzednią właścicielką stacji. A to dopiero początek.
Zastanawiam się czego nowego dowiemy się na zebraniu, które mam nadzieje pan nowy planuje zrobić. W końcu pracować w kompletnej dezorganizacji nie chcemy.
Pozdrawiam serdecznie
ad 2
na pomorzu nastapiła chyba zmiana TM
lepiej juz miec nie bedziecie
a gorzej napewno
znam tego goscia
Nikt jedank nie pobije poziomu absurdu jaki zapanował w regionie zachodnim.
Zasadnicze sprawy dla naszego nowego TM to kolor miotełki i ustawowo zapisana praca MA za kasą (tak by osiągnąć wreszcie upragniony przez “górę” poziom pracy 300 godzin na miesiąc).
Myślę, żę NOWEMU REGIONALNEMU, ktoś po prostu zrobił krzywdę, angażująć na to stanowisko, zabierająć z przytulnej i pachnącej kuchni McDonalds-a.
ad 4
to chyba juz bedzie standard
ostatnio widzialem ogloszenie o naborze na MA gdzie wsrod wymagan wobec potencjalnego kandydata bylo napisane – doswiadczenie w pracy w sieci fast food
zwiazek miedzy stacja paliw a fast food jest mi nieznany
całe to Mystery to jest jeden wielki kicz, wyniki i tak będą takie jakie mają być, inne dla Londynu inne dla stacji, a firma narobi sobie tylko obciachu przed ankieterami bo na stacjach jest jedna wielka rozpierducha. jak zwykle “mama” na nic nie ma kasy, zamiast sprawnego kompresora placek stoi i dyma pompeczką stałemu klientowi powietrze do kół bo jest mu go poprostu szkoda, ciekawe tylko kiedy wszystko się zacznie sypać, bo w stolicy podobno już jest niewesoło, i nie oceniajcie wszystkich na przykładzie swojego przełożonego cm lub tm bo w tej firmie pracuje jeszcze grono normalnych ludzi
Masz rację. A biorąc pod uwagę kto jest “ojcem” tego projektu, to na pewno nic dobrego z tego nie wyjdzie. Podobnie jak wcześniej ze Stream Line i RBA.
Pozdrawiam!
Dobry Post !!
Do 6.
Ten również jest ojcem przepędzania kolejnych TM z regionu Zachodniego.Nie pasował Konrad K,został odsunięty.Płakaliśmy krótko,bo dostaliśmy Marka D.Został odsunięty.Przecież trzeba było posadzić na to stanowisko przyjaciela.O tym,jak wielka jest ta przyjażń-dane nam było przekonać się na pewnym zebraniu .
Miałeś rację-ryba się psóje od głowy.Ale tym razem,to nie z naszymi głowami było coś nie tak.
Po odejściu Marka D.- człowieka,dla którego pracowaliśmy z przyjemnością- odpuściliśmy,bo nikt od nas niczego nie wymagał,niczego nie egzekwował.To fakt.
Przyszedł Marek K.poukładał sprawy regionu po swojemu i fajnie,bo znowu sprzedajemy,sklepy mamy poukładane i o to chodzi.
I na to wszystko dostaliśmy w prezencie nowego TM.
Ten gość jest zupełnie oderwany od naszej Shellowskiej rzeczywistości.Przyszedł i odstawia tu jakieś swoje show,którego nie rozumiemy.Wprowadził w stacyjne życie haos i dezorganizację.Zaczyna się okres przedświąteczny,a my zamiast skupiać się na sprzedaży i sklepie-wykonujemy drugoplanowe,mniej istotne zajęcia.Wszystko to sprawia,że praca już nie przynosi nam ani przyjemności,ani satysfakcji.
gdybym tylko znał perfekcyjnie angielski poświęciłbym sie i przetłumaczył wszystko to co zostało tu napisane i wysłałbym do głównej siedziby tak by wiedzieli jak s…. z góry traktuja pracowników najniższego szczebla dzięki którym tak na prawde mają za co sie “bujać” firmowymi autkami. Dlaczego ” góra” nigdy nie zrobiła jeszcze jakiegokolwiek zebrania ze zwykłym kasjerami, placowymi?? Boją sie po prostu usłyszeć prawdy. I w końcu kto zatrudnił nowego TM w regione poznańskim??? rozmawiając z nim, w co 2 zdaniu używa zwrotu ” bo w STATOIL ” było tak i tak… człowieku….. jesteś w Shellu- jeszcze do Ciebie to nie dotarło???? Pozdro dla wszystkich białych murzynów ( takich jak ja ) zatrudnionych w jednej z największych firm świata
Słuchałem ostatnio nowego regionalnego na placu, potem spytałem reszty o co tu chodzi. I już wiem, trzeba się wynosić i to szybko.
Zapewniam Cię,że nie Ty jeden chcesz stąd zwiewać.Po występach Nowego z mojej stacji odszedł najstarszy stażem pracownik.Chcąc go zatrzymać -zaproponowałam mu podwyżkę.Wiecie,co odpowiedział? Jeżeli mu dołożę tysiąc złotych, to też nie zostanie,bo w takim cyrku jeszcze nigdy nie uczestniczył…
Ciekawa jestem kto będzie nowym TM w rejonie Gdańska?
Zabieżcie z rejonu Zachodniego TM.U nas posprzątał i na pewno już mu się pomysły skończyły…
Moje ulubione zajęcie na stacji to … oglądnie planszy pt NAVIGATOR. K… ale musiał ktoś sie sprężyć, zebrać w sobie całą swoją wiedzę i inteligencję by to wydumać( a przy okazji wziąść troche kasy) tylko czemu ma to służyć??? To ma zdopingować pracowników do lepszych wyników!!! śMIECH NA SALI!!! DAJCIE WIĘCEJ KASY I BĘDZIECIE MOGLI TEGO NAVIGATORA WYJ…. NA ŚMIECI bo wtedy każdy poczuje sie doceniony i weźmie sie do pracy. Pozdro dla kasjerów i podjazdowych
do 2.wiesz dokladnie Cie rozumiem ,pracowalem na shellu moze nie dlugo ale wystarczylo mi to zebym teraz zrozumial co czujesz.przykra sprawa. znam te minusy nawet 20gr ktore dziewczyny musialy pokrywac po zakończeniu zmiany. plusy zaś “idą do kieszonki” kierownika.kazdy jest czlowiekiem i ma prawo sie pomylic i czegos nieskasowac.potem na inwentaryzacji musialy pokrywac koszty brakow. a gdzie są te pieniądze???kierownictwo idzie na dobrą kolacje!! I ten gaz ktory musza tankowac w nocy,gdzie na lotosie za rogiem dwóch facetów tego nierobi bo mają stracha. parodia!!! dopóki którejś spluwy nie przystawią do glowy,wariactwo. szacunek dla kobiet kierowniku!!!!!!! u ciebie tego brakuje.no i ” jak ci sie niepodoba to idz do biedronki” zmienilo sie tam kolego i u was tez powinno bo tego dlugo sie nieda wytrzymać. pozdrawiam kasjerki i placowych w pomorskim nie dajcie się ja tez się nie dałem!!!!!
I tak oto wszystko stało się już jasne. Ci którzy jeszcze liczyli na jakieś, choćby symboliczne bony świąteczne to … po prostu się przeliczyli. Kolejny to już raz nasza ( czytaj ich ) wspaniała firma nas zaskoczyła ( mnie nie ) i nic nam nie dała. No ale nie ma się co dziwić, nikt przecież nie lubi się dzielić, w każdym razie nie nasza wspaniała góra. O szumnie zapowiedzianych podwyżkach do dziś cisza, i każdy już się z tym oswoił, ale by nic nie dać prostym ludziom na święta?? Tak może być tylko w jednej z największych firma świata – Stell-u. Ludzie w zwykłych sklepach gdzie obroty sięgają co najwyżej kilka tysięcy dziennie dostają bony o wartości od 450 do nawet 900 zł, ale widać tam mają jeszcze uczciwych pracodawców, którzy cenią swoją siłę roboczą. Miło czuć się docenionym choć raz w roku, niestety nam nie jest to dane. Dlatego też jest tak jak jest na stacjach, rotacja sięga zenitu, pracownicy nie nadążają się nawet poznać a już odchodzą. Cieszy mnie jedynie fakt że klienci już sami to widzą, i nawet nie trzeba im wiele tłumaczyć bo wiedzą jak nas się tu traktuje. Szczerze nam współczują i popierają tych którzy opuszczają ten obóz pracy. Domyślam się, że za te bony nasze inteligętne, sprawiedliwe, hojne szefostwo będzie się świetnie bawiło zarówno w święta jak i sylwestra ,a na pewno jeszcze starczy na dłużej. Oby Wam kochani mocodawcy smakował świąteczny karpik, jedzony w gronie rodzinnym, przy obfito zastawionym stole, z masą prezentów. Oby sylwester był huczny i szampański ( na pewno taki będzie- za tyle siana ). I na pewno nikt z Was w tym momencie nie pomyśli nawet, że tam, w zimnie, w nocy ktoś ciężko napierdala na stacyjce i wyrabia normę. Przecież nikt pospólstwem nie zawraca sobie głowy na co dzień, a co dopiero w takich chwilach. Przecież zarabiamy takie krocie – 899 brutto, ale uwaga !!! po nowym roku wzrośnie o 40 zł, jak zawsze brutto. Zdrowych i wesołych Świąt Wam życzę – oczywiście zwykłym pracownikom stacji. Oni ( czytaj „ góra” ) już tak ma.