jump to navigation

Dylematy i rozterki październik 7, 2006

Posted by malyagent in klaster, praca, shell.
trackback

Każdy kto rozpoczyna pracę w ‘firmie” wiąże z tym faktem liczne nadzieje, które równie szybko znikają co się pojawiają. Pierwsza nadzieja na satysfakcjonujące zarobki zanika z ostatnim dniem miesiąca przy pierwszej wypłacie. Dotyczy to pracowników na pierwszej linii czyli kasiarzy i placków. Jeżeli chodzi o nas to sytuacja jest podobna, tylko refleksja nad marnością zarobków przychodzi trochę później. Odpowiedzialność ponosimy dużą to nie ulega dyskusji. Dzięki Nam ta firma funkcjonuje na rynku. Kładziemy nacisk na wyniki, dbamy o wizerunek firmy na rynku. I co? I nic. To nic nie zmienia. Czy się starasz czy nie to na koniec zostaje Ci suma zapisana w umowie +lewe faktury za paliwo dla odliczenia vatu. Zaczynasz przeliczać godziny spędzone na stacji i wychodzi Ci, że jakoś są mało warte. Co wtedy robisz? Wybierasz drogę, którą ostatnio poszli TM z północy czy próbujesz rozmawiać z Klastrem?

Komentarze»

1. bert - październik 10, 2006

o jaką droge chodzi TM ?? ja z południa to nic nie słyszałem o tym co zrobili na północy. czyżby początek rewolucji ?? :-) pozdro 4 all

2. bert - październik 10, 2006

o jaką droge chodzi TM ?? ja z południa to nic nie słyszałem o tym co zrobili na północy. pozdro 4 all

3. malyagent - październik 10, 2006

Droga jest prosta, to podziękowanie firmie za współpracę i odejście z dnia na dzień.

4. Daxx - październik 10, 2006

Czyżby PM podziękował firmie?

5. rybka - październik 10, 2006

Szukam i czekam na ciekawą ofertę a z klastrem to sobie możemy o ” planach ” i ” tabelkach ” porozmawiać .

6. Anonim - październik 10, 2006

tak to chyba niezłe - możemy sobie pogadać…
a swoją drogą to oni nie sami tylko im pomogli…

7. malyagent - październik 10, 2006

Daxx napisał
Czyżby PM podziękował firmie?
Tak poszedł śladami AP.

8. MA - październik 11, 2006

Mam dość swojego klastra sam nic nie robi i patrzy jak mnie zatyrać a kasa sami wiecie…

9. swietemiasto - październik 11, 2006

popieram w pełni tą strone klasterz mojego miasta patrzy by jak najwięcej zagarnąc dla siebie a pracowników powiem tak że ma w du…. !!!!!!!!!!!!!!!

10. motylek - październik 11, 2006

No co Wy, przecież Klastrzy bardzo ciężko pracują. Całe 2 i pół godziny dziennie.

11. żararaka - październik 12, 2006

Mój tak “ciężko” pracuje, że nawte nie raczy oddzwonić do mnie, gdy ja bezskutecznie próbuję się do niego dodzwonić. Pozdrawiam

12. Anonim - październik 12, 2006

Widzę że nie jestem odosobniona.Chyba wszystkim klastrom wydaje się że są panami świata i nie muszą pracować. Maja parobków.Czy mieliście sytuację że klaster nie przesłał Wam pieniędzy na pensje o czasie, bo ja miałam i będę musiala zaplacić wyższy podatek, ale nikogo to nie obchodzi.Klaster jest najważniejszy.Do d…. z tym systemem, zachcialo się firmie zmian (prywatyzacji).Pozdrawiam

13. xylof66 - październik 12, 2006

Serdecznie Ci współczuję - zapłacenie wyższego podatku - to brak pieniędzy na życie, jednak w następnym miesiącu nie zapłacisz tak dużego podatku. Ja nie miałem na szczęście tego problemu. Mnie współżycie z CM układa się dobrze. Życzę każdemu takiego CM.

14. Anonim - październik 12, 2006

A jak pracujecie w soboty i niedzielę?

15. żararaka - październik 12, 2006

normalnie tak jak kasjerzy, co drugi weekend pracujący oczywiście święta też wypadają w pracy tu nic się nie zmieniło

16. Anonim - październik 12, 2006

to macie fajnie ja jak sama zrobię sobie wolne np. w sobotę to mam.U mnie klaster nie przychodzi za mnie.musieliby mnie zabrać do szpitala to może by przyszedł.

17. DA_A. - październik 12, 2006

Witam, jestem tym znienawidzonym klastrem jednak muszę skomentować w/w wypowiedzi. Po pierwsze traktuję wszystkich z należytym szacunkiem od pracownika podjazdu do MA, staram się zawsze wysłuchać każdego, i mam czas dla każdego pracownika. Przepracowałem parę lat na stacjach i nie uważam ,że jestem panem świata, jestem jednym z wielu pracowników naszej firmy, który ma określone zadanie jak i wy. Doceniam wysiłek moich załóg a na pewno wkład w pracę moich MA, bo dokładnie zdaję sobie sprawę, że od ich postawy zależy to jak stacja wygląd, jak pracuje załoga i to jak ja długo popracuję. To chyba logiczne, że bez MA nie ma DA!!! Co do wypowiedzi, że klaster pracuje 2,5 godziny i nie raczy odbierać telefonów jest dolewaniem oliwy do ognia i zwyczajnym podsycaniem do buntu. Na zakończenie dodam ,że nie mam w d…e moich współpracowników.

18. MA - październik 12, 2006

to nie jest takie logiczne panie DA wystarczy, że Shell odkupi od pana towar ze sklepu i jest pan do niczego nie potrzebny. Proszę o tym pamiętać bo zapłacić dostawcą może jakiś student z NFR

19. farszafka - październik 12, 2006

Do DA_A. Czy wzorem mojego klastra nalegasz, żeby zatrudniać jak najwięcej osób na umowę zlecenie i ciągle narzekasz, że nie masz pieniędzy? Czy przedstawiasz propozycje (nie do odrzucenia) pracy podczas dni urlopowych za marnych parę groszy? Wymagasz zapłaty za każdego złodzieja, który odjechał z paliwem, chociaż wiesz, że na monitoringu ledwo można rozróżnić markę samochodu? Każdemu przedstawiasz inną wersję tej samej sprawy naiwnie myśląc, że nie kontaktujemy się ze sobą? I w końcu czy tak jak on łamiesz prawo tam, gdzie paragrafy skutkują wyrokiem więzienia.

20. SHOCKPROFF - październik 12, 2006

Witam Wszystkich. Jestem MA i mi współpraca z moim Clastrem układa się dość dobrze. Trzeba zdać sobie sprawe że Claster też jest objety obowiązkami wynikającymi z umowy z Shell i nie wszystko co nie wygodne dla nas jest wymysłem Clastra. Z drugiej strony pewne opisywane przez Was rzeczy są rzeczywiście dziwne. Mi najbardziej brakuje wolnych dni, ktorych jest rzeczywiście mało jednak gdy obejmowałem posade MA wiedziałem co mnie czeka - wiadomo ze “dobrze jest tylko tam gdzie nas niema” Pozdrawiam

21. Anonim - październik 12, 2006

Do DA :
BARDZO BYŚMY SOBIE ZYCZYLI WIĘCEJ TAKICH DA, ALE Z TEGO CO TU WIDAC WIĘKSZOŚC Z NAS MA PROBLEMY Z GODNYM TRATKOWANIEM MA PRZEZ DA.

22. Anonim - październik 13, 2006

witam wszystkich
jeśli pracownik dostanie umowe zlecenie to mniejsze są obciążenia dla DA ale automatycznie możena zapłacić więcej temu pracownikowi czyli mamy jednego więcej pracownika zadowolonego z pracy . a jeśli pracownik jest zadowolony to kto jest jeszcze zadowolony czy tylko DA czy też MA
więc nie rozumię poprzednich wypowiedzi na ten temat

23. mateo - październik 13, 2006

Tylko, że pracując na umowę zlecenie wykonuje identyczne obowiązki co zatrudnieni na umowę o pracę, jego podległość służbowa i inne czynniki wskazują na istnienie stosunku pracy. Kto tego nie rozumie, temu życzę powodzenia w sądzie pracy. Sąd może nakazać zapłatę zaległego ZUS-u, nadgodzin, dodatku za godziny nocne, ekwiwalentu za urlop itp. Jeśli jednak tak bardzo lubicie swoich Klastrów, to oczywiście możecie nadstawiać za nich karku.
Pozdrawiam

24. Anonim - październik 13, 2006

Też uważam że zatrudnianie na umowy zlecenia to oszustwo.
Chyba każdy człowiek chciałby pracować na normalnych zasadach i za godziwe wynagrodzenie.To nie jest metoda, trzeba rozmawiać z firma o problemach może w końcu coś zmienią.

25. małyagentt - październik 13, 2006

No to tyle tylko Waszych narzekań? A może zamiast siedzieć bezczynnie przed kompem to zabralibyście swoje tyłeczki i zaczęli się zajmować pracą??? Jeśli łamane jest na naszych stacjach jakiekolwiek prawo to tylko z Waszej winy, bo w 100% Wy to robicie. Powinniście szanować zarówno swoich pracodawców, czyli CM, TM, oraz wszystkich którzy pracują w Shellu. Wasze komentarze typu”należy rzucić pracę z dnia na dzień” dowodzą tylko tego, że nie nadajecie się na zajmowane przez Was stanowisko i powinniście objąć posadę sprzątaczki w spółdzielni mieszkaniowej. Ta to ma życie… Niczym się nie przejmyje, fajurki pali kiedy chce, sprząta tylko do drugiego piętra, bo dalej nikt nie sprawdza - zastanówcie się poważnie nad zmianą pracy. Tysiące osób z miłą chęcią zamieni się z Wami. Zamiast narzekać to ZABIERZCIE SIĘ DO ROBOTY i w końcu zacznijcie robić jakieś wyniki. A co do Cm czy TM-są to ludzie którzy bardzo ciężko pracują, mają zdecydowanie więcej wyrzeczeń niż Wy i nigdy w życiu nie zamieniłabym swoich na innych. Szacunek w pracy do drugiej osoby jest chyba najważniejszy, a jak się komuś nie podoba to nikt Was na siłę nie trzyma.

26. mały - październik 13, 2006

Wyluzuj, Kobieto!

27. arcy - październik 13, 2006

“Powinniście szanować zarówno swoich pracodawców, czyli CM, TM, oraz wszystkich którzy pracują w Shellu.”
Na szacunek to sobie trzeba zasłużyć…

28. Vpower - październik 13, 2006

Ciekawe czy to napisał MA czy TM?????

29. Anonim - październik 13, 2006

do 25
kochana narzekanie to podstawa do osiągnięcia bardzo dobrych wyników a ” jakieś” wyniki to robią się same.
może pochwalisz się swoimi osiągnięciami.
tak na marginesie pozwalam sobie zaproponować troszeczke grzeczniejsze formy wypowiedzi gdyż za chwilę ta strona nas wszystkich podzieli a ma chyba inne zadanie

30. pistacja - październik 13, 2006

jesli chodzi o CM jest ok, najgorzej jest z brakiem pracowników a poza tym ten ktoś kto napisał pod pesudonimem “małyagentt” to osoba która nie przebywa wogóle na stacji, nie zna problemów własnych pracowników ani całej reszty to jakis samolub któremu poprzewracało się w głowie pozdrwiam i zycze sukcesów

31. motylek - październik 13, 2006

Z Klastrami jest podobnie jak było z panami Szymkowiakiem, Kamińskim czy Ochocińskim, wszyscą widzą, że są, ale nikt nie wie po co. Trzeba się przyzwyczaić.
Pozdrawiam

32. farszafka - październik 13, 2006

Ja bym jeszcze dodał pana Nadolskiego. Który to już rok walczy ze stratami paliw. I co ma pan jakieś wyniki panie Zbigniewie?

33. MA - październik 13, 2006

proszę dopisać do tej listy obiboków pana Mirowskiego
bo wykłady z Nawigatora to tylko wypadek przy braku pracy

34. MA - październik 13, 2006

do 25
co Tatuś jest klastrem?

35. BYłA PRACOWNICA - październik 13, 2006

jestem byłym pracownikiem w/w firmy.nie wiem kim jest autor “25″,ale osobiście nie byłam leserem,nie obijałam się,ale szanowałam pracę i pracodawców.Niestety mój zwierzchnk nigdy nie okazywał szacunku ani mnie ani moim współpracownikom.Wręcz przeciwnie.czułam się tam zastraszona i niestety niedoceniona pod żadnym względem,a jak się pózniej okazało,nawet okradana z własnej premii.Zostałam zwolniona ,gdyż według mojego pierwszego pracodawcy w Sell,zabierałam pieniądze z własnej kasy.Czy to nie ironia???A kiedy przyjęto mnie ponownie do firmy,gdyż szefa wywalono,jego następca kręcił takie “wałki”,o które byliśmy również posadzani,a w następstwie tego,pan na stanowisku kierownika,został zwolniony.Ja musiałam odejść z przyczyn osobistych.Ale już nigdy nie poszłabym pracować do tak nieuczciwej i niekompetentnej firmy.

36. Anonim - październik 13, 2006

zgadzam się z tym pensje w muszelce są równe zeru , zastanawia mnie fakt jak taki claster czy wyżej postawiony osobnik zagospodarowałby tą zacną kwotę. te ich chore promocje i wciskanie ludziom hot-dogów, płynów itd. rzekomo dla premii, którą z reguły mało kto dostaje jest śmieszne, ale cóż półki co niech się cieszy i uszami klaska każdy kto pracuje w muszelce bo to zacna firma, też chciałabym w to uwierzyć , ale rzeczywistość mi nie pozwala. gabiela diamencik

37. aligator - październik 13, 2006

W pewnym mieście w Polsce na stacji wylądowało UFO a dżdżownica z wrażenia zżarła placowego…
No bo przyjaciołom się ufo, no nie?

38. Anonim - październik 13, 2006

Ludzie Shell

Wiele można osiągnąć stosując najnowocześniejsza technikę, wyrafinowane metody i korzystając z doświadczenia. Wszystko to ma jednak wartość tylko w połączeniu z jednym, najważniejszym składnikiem całości. Ten istotny składnik stanowimy my ludzie. Firma Shell nie jest pod tym względem wyjątkiem. A jeśli jest, to tylko dlatego, że jej pracownicy i kontrahenci są traktowani w sposób szczególny. Obok wspólnej pracy, stwarzane są możliwości spotkań o pozazawodowym charakterze. Organizowane są wyjazdy integracyjne i szkolenia. Olbrzymie możliwości niesie ze sobą globalny charakter Shell. Daje możliwość spotykania się z pracownikami w innych krajach i wymiany doświadczeń. To powoduje, że współtworzymy żywe środowisko, dla którego praca dla Shell oznacza znacznie więcej, niż tylko obowiązki zawodowe.

to ze strony naszej firmy

39. była pracownica - październik 13, 2006

Jak do tej pory możliwości rozwoju,spotkania o pozazawodowym charakterze,wyjazdy integracyjne itp.,to tylko fikcja,jeśli chodzi o zwykłych,podrzędnych pracowników.My,byli pracownicy firmy Shell i ich ajentów,nie mamy bladego pojęcia o jakichkolwiek możliwościach w tej firmie.Jedyną możliwością w Shell w mieście “śWIęTEJ WIEżY” było (mowa o przeciętnych pracownikach)nakłanianie klientów do zakupu płynów do sprysk.,bądz też tankowanie V POVERa lub zbierania punktów,a w zamian nie otrzymywaliśmy ani należnych premii,ani nawet dobrego słowa.Każdy pracownik,który przewinął się przez w/w stację(a była ich bardzo wielu),każdy otrzymywał po jakimś czasie etykietkę “złodziej”.Jednym słowem w naszym mieście mieszkają sami nieuczciwi ludzie! Jak to sie dzieje,że trafiają oni przeważnie do naszych Muszelek?????

40. kropek - październik 14, 2006

Do punktu 31 dodałbym jeszcze mistrza pozoracji, fotoamatora, pana Andrzeja Zarembę. Zauważliście? Facet czepia się tylko tych stacji gdzie wszystko jest OK, te na których rzeczywiście zagrożone jest bezpieczeństwo rozładunku paliw omija szerokim łukiem. Zeby się nie przemęczać.
Miłego dnia!

41. arcy - październik 14, 2006

Komentarz do postu nr 38
Szanony “Przedstawicielu firmy” - Twój komentarz to zwykły bełkot podobnie jak na stronach www firmy - o poszanowaniu pracowników i inne propagandowe bzdury. Takie rzeczy możecie wciskać dziennikarzom na oficjalnych konferencjach prasowych, a nie komuś kto na własnej skórze przez ponad 1,5 roku odczuwał wasze “żywe środowisko”. Nikt ze stacji na której pracuję nie był na żadnym spotkaniu, nie było nawet żadnego zaproszenia… A na spotkania to owszem jeździ kadra zarządzająca - pojeździć na nartach i napić się wódki…Więc bzdur nie wciskajcie bo się ciśnienie człowiekowi podnosi…
Jeśli już ktoś z wyższych stołków fatyguje się żeby tu zaglądać to nie piszcie nędznych tłumaczeń i ogólników tylko weźcie się do roboty i zacznijcie szanować pracowników bo to zwykli szeregowi “robole” robią na kolosalne zyski firmy, a nie odwrotnie…

BTW: Navigator to fajna rzecz :] Ja nie wiem o co w nim chodzi. Szczerze mówiąc nie zwracam w ogóle na niego uwagi i lata mi koło nosa w którą stronę są skierowane strzałki. Poieniądze wydane na produkcję tych blaszanych plansz, wdrożenie systemu, drukowanie plakatów z wynikami i innych tego typu bzdur moglibyście wydać na pensje dla szeregowych pracowników…

Swoją drogą zastanawia mnie jaka jest rozbieżność między zarobkami kasjerów czy podjazdowych, a tych panów co wożą się samochodami WU…

42. Anonim - październik 14, 2006

Jeśli zagląda tu rzeczywiście góra to moźe zainteresowałaby się problemami małych agentów.
Wiele spraw spada na MA, który chcąc dobrze wyknywać swoje obowiązki powinien mieć jakąś pomoc i godne wynagrodzenie za pracę. A tak zostaje sam z problemami, bo DA albo nie ma czasu, albo nie ma finansów.
Problemy zgłaszane wyźej teź jakoś nie docierają, rozpływaja się w powietrzu.Najlepiej tylko wymagać, a zbiera MA, od pracowników bo im źle i DA bo teź mu nie takie utargi wpływają jakby chciał.

43. Z miasta św.wieży - październik 14, 2006

Do postu nr 38.
“Obok wspólnej pracy, stwarzane są możliwości spotkań o pozazawodowym charakterze. Organizowane są wyjazdy integracyjne i szkolenia. Olbrzymie możliwości niesie ze sobą globalny charakter Shell. Daje możliwość spotykania się z pracownikami w innych krajach i wymiany doświadczeń.”
Nie wiem co ten “ktoś” palił i co pił ale musiało to być dobre! Bo ja nawet po wypaleniu dobrego zioła i wypiciu litra wódki takich bredni nie opowiadam!!!
Przez ponad 2 lata mojej pracy na shellu miałem 2 szkolenia:
1- w Tychach (czerwiec 2005) szkolenie uprawniające do tankowania gazu (gdzie na kilkanaście osób kilka spało, kilka piło, a na koniec i tak prowadzący podał prawidłowe odpowiedzi. O tankowaniu pojazdów gazem można było zapomnieć)
2- badanie wysokościowe na drugiej stacji Shell. (Lekarz zapytał się mnie czy mam lęk wysokości, ile palę papierosów dziennie i kiedy ostatnio chorowałem i na co)

44. kasjer_muszelki - październik 14, 2006

Do postu nr 38.
Bredzisz!!!

45. Anonim - październik 14, 2006

Pracuję na stacji shell długo bo prawie osiem lat. Przeszlam wiele zmian organizacyjnych i zmian regionalnych ale muszę Wam powiedzieć źe te zmiany są najgorsze.Tu nie ma nawet perspektywy źe moźe być cos lepiej.Szkolenia?!co one wnoszą -nic,trzeba jeszcze sobie zapewnic sobie dojazd a potem odrobić to czego się nie zrobiło w tym dniu.Premia dla MA to marzenie.Niechi ktoś powie jak mam motywować pracownika skoro mnie nikt nie motywuje do większego wysiłku.

46. była pracownica - październik 14, 2006

BRAWO DLA “41″ “43″I “44″!!!!!!!PODPISUJę SIę POD TYM OBIEMA RęKAMI I NOGAMI!!!!

47. Autor "38" - październik 15, 2006

Post “38″ to poprostu oderwany od rzeczywistości cytat ze STRONY WWW najszej “wspaniałej” firmy, a nie wypowiedź ze strony firmy. Ja też jestem MA. Sorry za nieporozumienie, to nie była prowokacja :)

48. była pracownica: - październik 15, 2006

Aha, no to teraz wszystko jasne. :)

49. małyagent - październik 15, 2006

Po waszych wypowiedziach widać, że właśnie jedyne na co was stać to palenie zioła i picie wódki… Szkolenia dla pracowników są a skoro z nich nie korzystacie to wasza sprawa. Z żadnej strony nie czujecie biznesu a za to, że wam się nie powodzi oczerniacie Shell’a. Do czego mają doprowadzić wasze narzekania? Są zarówno placowi jak i kasjerzy którzy lubią swoją pracę i zamiast zastanawiać się nad większymi zarobkami dla ludzi którzy nie potrafią zarobić na siebie to pracujcie nad tymi, nad którymi na prawdę warto. Nad sobą również. A jeśli zarobki i warunki pracy aż tak wam nie odpowiadają to sprawdźcie jak “ciekawie” jest u konkurencji. Narzekać każdy potrafi, a ciekawe czy ktokolwiek z was widzi pozytywne strony swojej pracy.

50. motylek - październik 15, 2006

Do postu 49. U konkurencji jest strasznie, a moi byli pracownicy (5 odób) to masochiści, bo przenieśli się to BP i Jeta. Byłeś może ostatnio na jakieś stacji BP, Jet Lub Statoil? Ile widziałeś połamanych tabliczek, koszy, ciemnych monolitów, uszkodzonych tablic reklamowych, przepalonych otoków, nieczynnych toalet czy przeciekających dachów, nieczynnych myjni, uszkodzonych odkurzaczy? Stan który obecnie panuje w naszej firmie, przypomina statek po komendzie kapitana “szalupy ratunkowe na wodę spuść”.

51. MA - październik 15, 2006

W odpowidzi na “49″ jeśli “mały Ageny” czuje biznes to chyba widzi że ten system to równia pochyła w dół .Ja patrzę w przysłość i czarno to widzę . Zależy mi na tej pracy i z niepokojem patrzę na to wszystko . Oczywiście że są pracownicy którzy lubią tą pracę , ale została ich zaledwie garstka.A żeby utrzymać na właściwym poziomie usługi do jakich przzwyczaiła firma SHELL naszych klientów to trzeba mieć przynajmniej 5-6 pracowników na stacji.
A poza tym trzeba się cenić . Uważam że praca wykonywana przez MA (dobra praca) jest odwrotnie proporcjonalna do zarobków.Całą śmietanką naszej harówy spijają …….. “menagerowie” jeżdżący służbowymi samochodami na urlopy dwa razy w roku bez limitu dni,nie mówąc już o nagrodach za nieswoją pracę i wyrzeczenia .
Pozytw swojej pracy widzę w tym że jestem w tym dobry co robię .

52. KK - październik 15, 2006

Jestem byłym pracownikiem ww. firmy, przepracowałem w tym bagnie kilka lat ale tylko dlatego że wtedy było jeszcze bardzo ciężko o prace.
Nie ukrywam że kręciłem lewizny tak jak tylko sie dało i jak tylko wpadła lewa kasa byłem bardzo zadowolony,ogólnie tylko to mnie interesowało żeby się utrzymać i wyciągnąć jak najwięcej, a to czy firma ma zyski czy funkcjonuje mam i maiałem głęboko w dupie.
Najlepsze w tym wszystkim jest to że miałem racje,kurwa rzeczywiście miałem racje.
Zauwazyłem że w muszelce im większa szuja i donosiciel,tym wyższe stanowisko.
Wystarczy spojżeć na Olesia,Bieńka albo byłego dyrektora Kozika to po prostu lepiej nie komentować ze względu na wulgaryzmy,bo tylko resztki przyzwoitości powstrzymują mnie przed dalszymi komentarzami. A i w Częstochowie Kierownicy Muszelek są bardzo podobni też powstrzymam się od komentarzy na których stacjacjch ale może jeszcze po przemyśleniach podam kilka nazwisk.

53. Anonim - październik 15, 2006

DO 50
Zgadzam się z Tobą w 100%. Stacje wyglądaja fatalnie a to całe zgałszanie usterek, robienie przeglądów to nie bardzo wiem po co jest bo i tak tego nikt nie prawi.A cluster nie wyda grosza na naprawy bo przecieź musi na czymś dorabiać a najłatwiej jest oszczędzać na kosztach.

54. Z miasta św. wieży - październik 15, 2006

Do postu nr 49.
Nie wierz we wszystko co tu jest napisane, bo palenie zioła i picie litra wódki były przenośnią, taką samą przenośnią jak moja premia za dobre wyniki, która przenosi się na klastra!!! A spotkania integracyjne to fikcja, przynajmniej w Częstochowie!!!

55. była pracownica - październik 16, 2006

Co prawda nie pracuję już na stacji długi czas,za moich czasów nie było klastrów.MA,DA itp.Byli natomiast :kierownik stacji,jego zastępca i nad tym wszystkim regionalny i szefowie z Warszawy.Tak więc pod względem nazewnictwa zmieniło się sporo,natomiast pod względem całej reszty-chyba niewiele.Z tego co tutaj czytam,płaca,premie za osiągane wyniki oraz traktowanie personelu typu kasjer,podjazowy-nie zmnieniło się ani na jotę.I kiedy czytam wypowiedz takiej osoby jak post nr.49,to poprostu wierzyć mi się nie chce.Proszę mnie oświecić,jakim sposobem można w ten sposób myśleć???Ja,wtedy kiedy jeszcze pracowałam,także słyszałam takie opinie jak możliwość rozwoju i ksztalcenia się w wykonywanej pracy,oraz( o nigdy nie odbytych) szkoleniach zawodowych,mających na celu usprawnienie i poprawienie warunków.Tylko o tym słyszałam.I bardzo chciałam się szkolić,szanowałam pracę.I nie chodzi tylko o beznadziejne zarobki,tylko o poszanowanie wykonywanej pracy przez danego zwierzchnia.No bo jak tu szanować pracę,za której wykonanie zamiast profitów otrzymuje się wielkie obiecane zero ?

56. Klient z Częstochowy - październik 16, 2006

Do: małych agentów, CM, TM, klastrów, DA, MA (cokolwiek ma to oznaczać) i dyrekcji Shella.
Jestem chyba pierwszym klientem Shell odwiedzającym tą stronę. Jestem waszym stałym klientem w Częstochowie od kilku lat. Czytając te posty nachodzi mnie jedno pytanie. Czemu na stacji przy ul. Jagiellońskiej są cały czas ci sami ludzie, a na innych stacjach jest taka rotacja pracowników (no może z wyjątkiem kasjerów na stacji przy ul. Okulickiego)? Bo jako klienta bardzo mnie to zastanawia!
Na stacjach przy ul. Jana Pawła II i przy Wojska Polskiego są Moim zdaniem zatrudnieni ludzie niekompetentni. Brak im wiedzy o produktach jakie oferują (również podjazdowi z ul. Okulickiego są niedoinformowani)! Oni nawet nie wiedzą co oznaczają (i jak je czytać) parametry olejów silnikowych!
Dziwi mnie czemu jedni piszą że są szkolenia a inni że ich nie ma? Czytając to, powoli zmieniam zdanie o Waszej firmie!
Jako klient nie mogę tego zrozumieć!
Szukałem stron tego typu o BP, Statoil i Orlenie i nie znalazłem! Czemu?
Mnie to się wydaje dziwne!!!

57. Klient z Częstochowy - październik 16, 2006

Mam jeszcze jedno pytanie. Jak wygląda kierownik stacji Shell przy ul. Jagiellońskiej wiem (niski gośc o imieniu bodajże Marek), a czemu nigdy nie widziałem kierownika jakiejkolwiek z pozostałych stacji (chociaż przez kilka ostatnich miesięcy tankowałem głównie na ul. Okulickiego i Jana Pawła II)???

58. była pracownica - październik 16, 2006

Ja odpowiem dla post56 i 57.Ja pracowałam w tej stacji wiele lat temu,ale znam obecnego kierownika stacji przy ul.Jagiellońskiej.Być może nadaje on się na kierownika.Ale,drogi kliencie,niestety firma Shell słynie z tego,że przeważnie powierza funkcje kierownicze na stacjach ludziom niekompetentnym,kompletnie nie nadającym się na dane stanowisko.Sama pracowałam u dwóch takich panów i byli to ludzie bez jakiejkowiek ogłady i kultury,nie mówiąc już o ich wiedzy na temat wykonywanej pracy.I powiem jeszcze jeno,szkoleń na prawdę nie było,ale na stacji przy ulicy Jagiellońskiej ludzie raczej starali się aby poznać elementarne zasady(nawet gdy był kierownikiem głąb)pracy na stacji,bez udziału kierownika.

59. DA_A. - październik 16, 2006

Obiecałem sobie,że nie będę tu zaglądał ponieważ, wypowiedzi są coraz bardziej płytkie, miałem nadzieję,że w końcu ktoś zacznie bardziej rzeczowo opisywać swoje problem, ale to co przeczytałem dzisiaj przeszło moje najśmielsze oczekiwania!!! UWażam,że wypisywanie nazwisk to już dno, osoby które piszą te posty powinni zastanowić się nad sobą, to dramatyczny brak wychowania i dobrych manier. Jest i coś przyjemnego, zwolnił się jeden, który sam się przyznał,że był kombinatorem, z całą pewnością to dobra wiadomość dla wszystkich którzy są uczciwi. A moderator powinien usuwać te posty które przekraczają zasady dobrego smaku i etyki, ktoś obcy wchodząc na MA może nas szybko podsumować, po naszych wypowiedziach, co to za ………………… (dotyczy tylko postów typu 52)

60. KLIENT ŚW MIASTA - październik 16, 2006

A JA TANKUJĘ NA JANA PAWłA I JESTEM ZADOWOLONY,A KIEROWNIKA NIE MUSZE ZNAĆ BO I PO CO, GDY JESTEM DOBRZE OBSłUŻONY PRZY KASIE. NA KAŻDĄ STACJĘ MOŻNA COŚ ZłEGO NAPISAĆ BO ZAWSZE SIĘ COŚ ZNAJDZIE, A I KLIENCI SA RóŻNI, JAK KTOŚ MA ZASTRZEŻENIA TO NIECH NAPISZE OFICJALNĄ SKARGĘ A NIE ANONIMOWO NA BLOGU INTERNETOWYM.

61. Anonim - październik 16, 2006

A MOżE JESTEś JENYM Z PRACOWNIKóW TEJ STACJI BąDZ DOBRYM ZNAJOMYM PRACOWNIKA(óW)?DLACZEGO JEśLI JESTEś TAK ZADOWOLONY WPISUJESZ SIę RóWNIEż? JAKOS TRUDNO MI UWIERZYć W PRZYPADKOWYCH KLIENTóW ODWIEDZAJąCYCH NASZ BLOG?!

62. Anonim - październik 16, 2006

A może byśmy zaproponowali naszej firmie spotkanie z małymi agentami i porozmawiali o naszych bolączkach, dlaczego tylko clusterzy maja spotkania z księgowymi i ludźmi z biura?

63. żararaka - październik 16, 2006

Do postu 62: ponieważ My jesteśmy zbyt “mali” i z naszym zdaniem się nikt nie liczy, w końcu jesteśmy dla Nich tylko zwykłymi pracownikami, którzy nie mają prawa głosu w tak szacownej firmie

64. arcy - październik 16, 2006

Też uważam, że pisanie tutaj nazwiskami to gruba przesada i zwykła złośliwość. Zupełnie to niepotrzebne tym bardziej, że nie ocenia się ludzi, których się nie zna… Własną kulturę osobistą wypada zachować zawsze niezależnie od okoliczności i intencji…
A co do skarg: kiedyś jakiś “inteligentny” klient napisał oficjalną skargę, że na naszej stacji nie działa odkurzacz :] Wszystko fajnie tylko ta stacja nie ma odkurzacza :))
Więc i klienci są różni - niektórzy bardzo mili, niektórzy przyjeżdżają na stację wyładować się na pracownikach, czyli buraki i skończone chamy… Ale cóż taki urok pracy z ludźmi :]
I wiecie jeszcze co myślę? Że ta strona zniknie równie szybko jak się pojawiła, firma wyciszy sprawę i NIC się nie zmieni - nikt nie przemyśli na górze sprawy, że może faktycznie coś złego się dzieje, że może w tym wszystkim co tu napisano jest część prawdy… Smutne to i bardzo szkoda, że nikt zwyczajnie nie pogada z pracownikami co można by zmienić żeby wszystkim pracowało się lepiej. Mam jeszcze takie smutne wrażenie, że firmie nie zależy zupełnie na doświadczonych pracownikach - przecież na ich miejsce jest tysiąc nowych, których można zatrudnić na umowę zlecenie… Firma nie stara się aby takich pracowników utrzymać, premiować ich przywiązanie do firmy… A ponieważ coraz więcej młodych wyjeżdża za granicę więc za czas jakiś dojdzie do sytuacji, że praca na stacji będzie traktowana przez młodych jako ich pierwsza zarobkowa praca - na 3-6 miesięcy do czasu znalezienia czegoś lepszego. I TO JEST OGROMNY BŁĄD POPEŁNIANY PRZEZ FIRMĘ którego skutki zaczyna być widać już teraz na wielu stacjach.
Życzę wszystkim powodzenia - osobiście nie wiążę z tą firmę swych planów - i nie chodzi o najniższą krajową pensję z marną premią przyznawaną bez względu na osiągnięte wyniki, wkład pracy i doświadczenie - dużo bardziej niż pieniądze cenię sobie szacunek do pracownika i co ważne do pracy którą on wykonuje. Wielokrotnie osobiście jak i moim przemiłym współpracownikom firma dała odczuć całkowity brak poszanowania. Do dziś pamniętam słowa pewnego pana, który zapewniał nas - szeregowych pracowników że “nic się dla Was nie zmieni” po przejściu na system ajencyjny - otóż Szanowny Panie - okłamał nas Pan - zmieniło się wiele i to wcale nie na lepsze…

65. wc - październik 17, 2006

do postu nr 56, 57
Jak to na stacji przy ulicy jagielonskiej sa ci sami ludzie??? przez ostatnie dwa lata przewinelo sie conajmniejk 10 kasjerow,co prawda kilku jest caly czas tych samych ale jak wiadomo jak sie wchodzi w tylek to sie zostaje.co do kasjerow na stacji przy ulicy okulickiego to tez sporo sie zmienilo, zostala tylko brygada z bp ktora szturmem weszla na shella i ydaje im sie ze sa panami. a co do podjazdowych z okulickiego to tez sa nowe osoby i kto niby mial ich szkolic?? pani anetka glinska ktora nie ma o olejach zielonego pojecia???{moze wie tylko ile kosztuja). a kierownika stacji przy ulicy okulickiego pan nie widzial bo go nie ma.. proste….

66. zaradny - październik 17, 2006

Zastanawiam sie dlaczego wszyscy milcza na temat swoich dodatkowych zarobkow. Jak wiadomo panuje ciche przyzwolenie na wszelkiego rodzaju “przekrety” a wystarczy tak niewiele aby do tej pensji 600 dorobic sobie kolejny 1000 no moze nawet 1500. zrodel dochodu jest mnustwo, mozna wyliczac: faktury vat, punkty smart i sciaganie wszelkiego rodzaju nagrod (oleje, klisze,myjnie), mycie recznie, plyny do spryskiwaczy, dizel, alkochol, spozywka, kontrolowane ucieczki, zawieszenia myjni… itd. czy o czyms zapomnialem????? ciekaw jestem czy ktorykolwiek z pracownikow ba z kierownikow stacji ma jakies watpliwosci lub nie zna tych numerow. jestem pewien ze sami kozystali z tych zrodel dochodu, sam nie wymyslil bym tych sztuczek, a i szkolej oficjanlnych na ten temat nie bylo. jak zaczynalem prace na stacji przerazilem sie, podczas uzupelniania klientowi plynu zimowego 1/4 jego zawartosci zostala w srodku i byla kompletnie zmarznieta, mysle sobie super sa te plyny, oznaczone do -22 stopni a raptem bylo - 10. szybko jednak poznalem przyczyne zaistnialej sytuacji…. pozdrawiam paniom anetke glinska z czestochowy….

67. Kazik - październik 17, 2006

Czytam ostatie posty i musze powiedzieć “żle się dzieje w Częstowchowie”. Któż to tam jest Clustrem i Regionalnym ?
Pozdrawiam

68. Anonim - październik 17, 2006

do klienta z częstochowy (57) nie każdy może wszystko wiedzieć , a w ogóle co Cię to obchodzi jak wygląda kierownik na jagielońskiej czy na jakiej kolwiek innej stacji ja też oglądając esmeraldę chciałabym wiedzieć jak wygląda reżyser, a nie wiem , więc może drogi kliencie zajmij się tym co do Ciebie należy zatankuj auto i nie stwarzaj sobie problemów jak kto wygląda bo nic Ci do tego.

69. MA - październik 17, 2006

Drastycznie spadła jakość dokonywanych tu wpisów
Strona ta powstała dla MA dla poruszania problemów tej grupy zawodowej Shell, a nie do prowadzenie rozgrywek i prywatnych wojen
Proszę o zrozumienie bo inaczej sami dajemy sygnał, że nie warto z nami rozmawiać.

70. PPBFAJ - październik 17, 2006

do postu 69 całkowicie się z Tobą zgadzam założenie było pisać i podzielić się naszymi problemami-MA i ich Pracowników a powstało boisko do rygby .

71. xylof66 - październik 18, 2006

Z ciekawostek:
nagle okazało się, że są jakieś pieniądze do szybkiego wykorzystania (kto pierwszy - ten lepszy) na sprzęt komputerowy, kasy, czy szuflady.
Pytanie: czy nie można takich pieniędzy wydawać rozsądniej wtedy, kiedy jest taka potrzeba ?
na mojej stacji jest tylko 1 kasa, 13000 paragonów miesięcznie i nie mogę się doprosić (od 2 lat) o drugie stanowisko kasowe. Wyobraźcie sobie jak styrana jest kasjerka po dziennej zmianie? Ktoś może powiedzieć ” odpocznie sobie w nocy”… Hahaha a kto powyciera te płyny na paletach i w wózkach, a podłogi i uzupełnianie półek? toalety i inne…
Jasne, za 900 zł brutto + 250 premii(nie zawsze)muszę przymykać oko na lewą fakturę, bo inaczej w pewnym pięknym dniu pozostanę sam na stacji…
Czy zamiast wydawać zaoszczędzone w jakiś sposób pieniążki na takie szybkie, nie zawsze potrzebne “akcje” można by przeznaczyć je właśnie na takie spotkania z pracownikami chociażby sąsiednich stacji (klastrów)albo wypłacić tzw. karpiowe? z tego będę się bardziej cieszyć, aniżeli z nowej szuflady w sklepie, czy nowego(czytaj niepotrzebnego) komputera w biurze. bo do tabelek w excelu wystarczy byle jaki komp.

72. xylof66 - październik 18, 2006

No ale po co mi druga kasa, skoro i tak nie będzie miał kto pracować na niej. Nie będę mógł zatrudnić drudiej kasjerki, bo biznesplan jest tak okrojony, że nie po zartudnieniu jeszcze jednej osoby nie zostanie mi nic na premię motywacyjną . hehe :)

73. MA - październik 18, 2006

Sprawa jest prosta jak stacje działają to nic się nie zmieni trzeba poczekać jak ten system zacznie się walić staną stacje z braku pracowników to pieniądze szybko się znajdą.

74. julek - październik 18, 2006

Za chwilę się okaże, że będziesz miał 2 kasę, kompa, szufladę, tylko nie będzie komu za nią stanąć. Na niektórych stacjach obsadzona jest połowa etatów, reszta to “chwilówki”. Oczywiście z punktu widzenia DA czy TM problemu nie ma, jednak już wkrótce może się okazać, że chowanie głowy w piasek nie pomaga, pozdrowienia.

75. praca - październik 19, 2006

Super strona.Szukam pracy 23 lata,matura- technikum. Jeżeli ktoś przyjmie mnie za 900 brutto, będę bardzo wdzięczny ( śląsk - może być i częstochowa, mam równięż kolegę )Moj telefon to: 501-018-066 -czekam na oferty.

76. xylof66 - październik 19, 2006

Do 73 :)
Stacje nie stana, bo mają takich kierowników, którzy załatwią sprawę - kolega z sąsiedniej stacji ma problem z niedoborem pracowników - sam jest na zmianie nocnej kilka razy w miesiącu. we wrześniu przepracował na stacji 350 godzin. Jest zatrudniony na umowę o pracę u CM za 1300zł. Temu trzeba współczuć

77. xylof66 - październik 19, 2006

A może warto poruszyć temat -
dopowiednie zarobki dla pracowników z dużym stażem pracy???
jakieś jubileuszowe (mam pracownika z 9 letnim stażem na tej stacji). jak mu minie 10 lat, to będzie się domagał, a z czego mam mu dać ???? - po prostu pozostali nie otrzymają premii przez 3 miesiące ?? czy tak ma być ???

78. DD - październik 19, 2006

DO 76
NO własnie moze tu jest Nasz problem, moze nie powinniśmy wychodzić na kasy. Moze kolejki Klientów i skargi obudziły by na szych Panów. szkoda tylko tych kasjerów, ba ja nie wyobrażam sobie życia za 760 zł miesięcznie - OCZYWIŚCIE Z PREMIA!!!

79. DD - październik 19, 2006

A tak w ogóle to chyba szkoda tych słów i Naszego czasu. Mamy go naprawdę za mało. Lepiej odpocząć i poświęcić ten czas Naszym Rodziną

80. MA - październik 19, 2006

Do 76
Stary załatwiaj tak dalej walcie po 500 godzin miesięcznie to dostaniesz jakieś odznaczenie pośmiertnie od swojego CM, a panowie z centrali wypiją jakąś flaszke z rozpaczy po stracie takiego dobrego pracownika.

81. Anonim - październik 20, 2006

Jak będzie robić wszystko za klusterów i kasjerów to nigdy się nie poprawi bo nikt nie zauważy problemów.Nie możemy pracować za wszystkich zacznijcie trochę walczyć o siebie.Nikt Was nie doceni a jak będzie źle to i tak dostaniecie w tyłek Wy a nie Kluster.

82. Anonim - październik 20, 2006

A wiecie jaka była w zeszłym roku ulubiona piosenka cluster manager : A ja płyne płyne …..
Cała góra sie z nich śmiała.

83. traff - październik 20, 2006

A co myślicie o ostatniej promocji paliwowej naszej wspaniałej firmy????Moja urna jest pusta…

84. glokc - październik 20, 2006

…moja też jest pusta,klienci mojej stacji mają głeboko w d…. wszystkie promocje naszego koncernu.Niestety firma wymaga od nas cudów.Takie rzeczy to tylko w erze, a nie na Shell-u.Ale firma wyłożyła na reklamę w radiu brrrrrrr -jedziemy czy tak jakoś.Wstyd mi za naszą firmę odnośnie pomysłów w rozreklamwaniu w mediach począwszy od szybkiej rybki ,skończywszy na obecnej.Może warto byłoby brać przykład z ORLEN-U …

85. Z miasta św. wieży - październik 21, 2006

Stare chińskie przysłowie mówi: “Jaki Naród, taka Władza. Jaka góra, taki dół” Czego się spodziewacie? Na górze kombinują jak się da, na dole też! Z tą może różnicą, że na górze kombinują na grubszą kasę. :)

86. Z miasta św. wieży - październik 21, 2006

Do postu nr 67. W Częstochowie źle się dzieje, ale obawiam się że nie tylko w Częstochowie ale na całym shellu!!! Domyślam się tylko jak wygląda sprawa w innych regionach “IV RP”, ale w Częstochowie CM został protegowany pewnego dyrektora shell, a regionalny jest nowy, więc wprowadza nowe porządki. Proste :). Nabrać ile się da! :) Ta “firma” jest chora!!!

87. sd - październik 21, 2006

Do wszystkich! Tacy jak wy powinni zarabiać na demotywacji, tylko minusy, minusy,minusy itd. Jesteście chorzy ludzie i nieroby. Wszędzie dobrze, tanm gdze nas nie ma. Gdyby nie wy firma stała by jeszcze wyżej - banda popaprańców…Paryskie pieski. Zmykać do inny tam was pragną. MA- TO NAJWIEKSZA ZMORA TEJ FIRMY. Musimy stworzyć kierowników a umowy agencyjne razem z właścicelami do gazu!!!

88. malyagent - październik 21, 2006

Kolego sytem agencyjny czy nie nie ma tu nic do rzeczy, istotą problemu nie jest bowiem to czy stację prowadzi MA czy kierownik. A narzekanie to nie jest demotywacja. Ja też myślę, że MA- TO NAJWIEKSZA ZMORA TEJ FIRMY, ze względu na to, że nie można nami tak łatwo manipulować jakby zapewne chciało kierownictwo firmy. Z tego co widzę z Tobą poszło im łatwo, ale chyba nie jesteś MA?

89. żararaka - październik 21, 2006

Witam, a co powiecie na temat wymuszonego konta w citibanku? czy zgadzacie się z tak wysokimi opłatami prowadzenia konta w porównaniu do naszych dochodów, przecież to jest średnio 100zł miesięcznie. Może ktoś z Was wie czemu Alfa - Net robi takie problemy ze zmianą konta, a jeśli ktoś je zmienił na inny bank to jak tego dokonał?

90. farszafka - październik 21, 2006

Chyba mają jakąś prowizję za każdego nowego. Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie do zmiany konta na inny bank (np Mbank). W przypadku MA, Alfa-Net jedynie zaleca posiadanie konta w CITI, a muszą je mieć tylko CM. Ja też się do tego przymierzam, bo CITI to porażka. Wiem, że jeden z byłych MA z powodzeniem tak zrobił.

91. rybka - październik 21, 2006

Do postu 89 .Jako MA od początku nowego systemu mam konto w innym banku i nie było z tym żadnego problemu z ALfy -Net
( choc były naciski ze strony CM ) .

92. nieznany do 25 - październik 22, 2006

jeśli chodzi o zamiane miejsc ze sprzataczką to myśle że napewno finansowo bym skożystał .a ty musisz być strasznym dupoliem skoro tak bronisz przekrętów z muszelki

93. anetka glinska - październik 23, 2006

Moim skromnym zdaniem mozna w muszelce szybko awansowac, trzeba tylko troszke pomyslec i wiedziec komu czasem dobze zrobic. Jak kluster zadowolony jest to i premia wieksza i awans czeka, a lodzik to przeciez nic takiego zlego. Pozdrawiam wszystkie panie na stacjach. Ruszcie glowkami waszych klaustrow a beda zadowoleni…

94. MA - październik 23, 2006

Paweł przestań wypisywać nam dziwne maile i organizować nam “dzień na podjeździe” i sam weź się do roboty idź na plac za 700 zł zobaczymy jak długo wytrzymasz wciskając płyny i oleje.
Jak nie zaczniecie płacić pracowniką to zostaniesz sam w tej firmie.

95. helix - październik 24, 2006

Witam Wszystkich MA! Jestem cluster managerem. Każdy Cluster wg.mnie prowadzi swoją własną firmę, prowadzi wlasna politykę kadrowa, premiowa oczywiście pod szyldem Shell. Mam 2 stacje, jedną o dużym ruchu drugą o małym. Kilka miesięcy temu stacja o wiekszym wykonała skok z 26% VP+VPR na 41% (250tys benzyn /miesiac), druga sprzedaje na poziomie 44%. MA ma premie od sprzedaży ponad BP co miesiac, placowi srednio na reke 900-1000 PLN, niekiedy 1200 PLN, w czerwcu jeden dostał nawet 1500 PLN + aparat od Shell. Kilka razy w roku organizuje impreze integracyjna dla pracowników moich i MA. Każdy ma strój firmowy (to od Shell), kupiłem kazdemu buty olejoodporne z metalowa koncowka, kazdy ma przyłbice + rekawice gumowe do tankowania LPG (kupione za moje pieniadze). Jeżeli dobrze pracują i wypracowywują zysk dla Shell i dla mnie to ja sie z nimi dzielę i to jest najważniejsze (pomimo przekroczenia wynagrodzen w BP)! Poza tym mam jasny system premiowania (paliwa szlachetne, oleje, chemia, energetyki)Mam na placu mgr, 4 studentów - nie wszyscy wyjechali do Anglii! Powiem tak, wszystko zależy od ludzi: na kasie i na placu,MA i kierowników - kiedys sam nie wierzyłem ze mozna taki wynik osiagnac. U mnie na stacjach wazna jest atmosfera, kolezenstwo i wszyscy pracują na wynik! I tak jest na stacjach Shell! Jeżeli cluster jest czlowiekiem rozsadnym to pogadajcie z nim!

96. traff - październik 25, 2006

Niestety nie wszystkie stacje są w stanie osiągać takie wzrosty!!!Nam MA chodzi tylko o to, żeby zarabiać proporcjonalnie do pracy jaką wykonujemy.Żaden z CM nie zostawia rodziny w wigilię, sylwestra i inne święta i gna na stację prowadzić zmianę.My niestety musimy.To my dbamy o to, żeby stacje działały przez 24h na dobę.Pomimo tego, że nie posiadamy służbowych telefonów jesteśmy dyspozycyjni przez całą dobę.Nie dostajemy dodatków na paliwo a załatwiamy wszystkie sprawy sami np.koncesję.Nie dostajemy nic oprócz pensji…Szkoda bo firma mogłaby wiele zyskać inwestując troszkę więcej w MA i stację…

97. farszafka - październik 26, 2006

Słuchaj helix a ile zarabia u Ciebie MA lub kierownik skoro jak piszesz 1200 na rękę dla podjazdowego nie jest rzadkością? Bo ja Ci powiem, że jako kiero mam tyle samo.

98. bobofrut - październik 26, 2006

Nie Ty jedna, jest nas całkiem sporo.

99. xylof66 - październik 27, 2006

do 95 - To masz nieźle skonstruowany BP, skoro stać Cię na takie bonusy dla współpracowników, bo nie wierzę, że fundusze pozyskane ze zwiększonej sprzedaży paliw szlachetnych są aż tak duże, by można kilka razy w roku zrobić imprezy na około 25 osób No, chyba że w jakiejś stodole z własnym wyżywieniem. Pamiętaj, że następny BP może być dużo gorszy. Oby więcej takich TM- ów to wtedy będzie lepiej.( Tych, którzy potrafią skonstruować porządny plan sprzedaży dla danej stacji, taki, dzięki któremu ludzie są zadowoleni)
Powodzenia

100. helix - październik 27, 2006

DO 99 - BP TO MIAŁEM ZŁY W ZESZŁYM ROKU, NAWET B.ZŁY. A TERAZ ROBIĘ WYNIKI JAKICH NIGDY NIE BYŁO NA TEJ STACJI. IMPREZY (JEDZENIE, NAPOJE ITP) DLA PRACOWNIKÓW W ZAPRZYJAŹNIONEJ KNAJPIE (RESTURACJI) MOGĄ NIEWIELE KOSZTOWAĆ , A WYGLADĄJA NAPRAWDE SUPER I SA NAPRAWDE MOTYWUJACE DLA PRACOWNIKÓW! BP ZAWSZE MOGĄ ULEC ZMIANIE, ZAWSZE MOGĄ WYBUDOWAĆ KONKURENCYJNĄ STACJE OBOK CIEBIE LUB CO GORSZA ZAMKNAC DROGE DOJAZDOWA DO STACJI. POZA TYM BONUSY DLA PRACOWNIKÓW MOGĄ BYC RÓŻNORAKIE: GRATISY OD PRZEDSTAWICIELI - TE NAWET DROBNE PRZYNOSZĄ SATYSFAKCJE PRACOWNIKOM. I JESZCZE JEDNO, TO CO NAPISALEM WCZESNIEJ - PREMIE SĄ WTEDY KIEDY CM ZARABIA .

101. Z miasta św. wieży - październik 28, 2006

A ja i tak uważam że ta cała “firma” jest CHORA!!! Podam kilka przykładów na podstawie Częstochowy:
- cluster (A.G.) to protegowany pewnego dyrektora shell
- cluster otwiera firmę na spółkę ze swoją córeczka (A.G.)
- jednym z ajentów zostaje żona clustra (E.G.) która ma takie pojecie o prowadzeniu stacji jak ja o prowadzeniu huty szkła!
Wniosek- na shellu jest burdel! I to taki o którym jeszcze klienci nie wiedzą, ale już nie długo! Przecież w końcu też i do nich to dotrze! Ale dyrekcja shell ma to głęboko w d…e tak samo jak ja. I to mnie cieszy! I to jak bardzo!

102. były agent - październik 28, 2006

ciekawa strona i ciekawe komentarze!!!!
nie jestem juz zwiazany z firma shell prawie dwa lata
wczesniej poswieciłem jej szesc lat moje zycia
otwieralem pierwsza stacje shell w miescie to ja tworzylem jej wizerunek w swiadomosci klientow
kosztowalo to mnie szesc miesiecy pracy po 20 godzin na dobe a czasami i dluzej
ale pracowalem dla siebie jako ajent stacji - kto z was pamieta te czasy????
po pol roku kiedy stacja sie rozkrecila zaczely sie pierwsze zmiany - oczywiscie na gorsze dla ajenta
przez kolejny lata zmian tych chyba ze trzy - za kazdym razem coraz gorsze umowy wspolpracy
w miedzy czasie nastapil desant “texanski” na firme shell
i to byl chyba moment przelomowy w shellu
zaczely sie porzadki nowej miotly
sam fakt wymiany systemy komputerowego na 140 stacjach shella pod 23 stacje texaco byl faktem “bardzo ekonomicznym”
a i kolejne pomysly nie byly lepsze, wprowadzanie czesto tylko na chwile dla wykazania sie “dobrymi pomyslami”, a potem pozostawieniem tego garbu dla agenta
przez szesc lat mialem czterech AC ( obecni TM ) - z trzema mozna bylo podyskutowac przekonac do swoich racji ( nawet dawali sie przekonac ) ale ostatni to mial maniery dygnitarza gminnego ( wszytko wiedzacy, o mentalnosci dorozkarskiego konia ) szukajacy tylko pretekstu aby mnie przedstawic w negatywntym swietle ( teraz to sie nazywa mobbing )
nowy system to bylo tylko wyjscie - mogl sie mnie pozbyc
od poltora roku jestem juz tylko sporadycznie klientem stacji
widze jak destrukcja postepuje
i tylko mi zal ze klika lat moich staran idzie na marne

103. motylek - październik 28, 2006

Bardzo mi się podoba post 102. Z konfortowej perspektywy najlepiej widać grzechy firmy.
Pozdrawiam

104. żararaka - październik 29, 2006

do postu 102: nie tylko dla Ciebie desant texanski byl zły, byl niekorzystny takze dla tych ktorzy przeszli wlasnie z texaco do shella tak jak ja, w dniu dostania aneksow,ze shell jest teraz naszym pracodawca obcieto nam pensje bo texaco plcilo za godzine a shell za miesiac i w efekcie placa spadla nam ok 35%. Tak wiec watpie w to, ze to przez texaco straciles. Pozdrawiam

105. teksańczyk - październik 30, 2006

Tak to prawda przyłączanie Texaco do Shell miało fatalne skutki dla tej pierwszej i wszyscy byli Texańczycy na pewno to potwierdzą. Nie zostało już nic z tych dobrych dawnych czasów, począwszy od atmosfery panującej na stacjach i w centrali, stosunkach pomiędzy przełożonymi a podwładnymi (wszyscy byliśmy na Ty niezależnie od stanowiska) a na zarobkach kasjerów i kierowników kończąc. Głównym zadaniem ludzi z centrali Shella było zepsucie właśnie tej dobrej atmosfery i tego im nie mogę zapomnieć.

106. były agent - październik 30, 2006

do 104
trudno dyskutowac z osobą ktora pracowala za pensje a i teraz nawet prowadzac “wlasna firme” dostaje “pensje” bo nie ma zadnego wplywu na jej wysokosc
ja nigdy nie bylem pracownikiem firmy
ja wspomionam te czasy kiedy to agent dzielil sie SWOIM zyskiem z firma i widzial sens tego co robi
a potem nastaly czasy stalej prowizji ( czyli golej pensji )i trwa to do dzisiaj
takze moglibysmy dydkutowac kto ile stracil
ale czy to ma sens
jedno jest pewne w momencie polaczenia wszystkim zaczelo sie dziac gorzej

107. farszafka - październik 30, 2006

Do 95. A nie przyszło Ci do głowy, że Twoje dobre wyniki procentowe powstają kosztem volumenu? Ilu zatrudniasz podjazdowych? Ja mam wyniki oscylujące wokół średniej w całej sieci. Uważam je za przyzwoite wobec faktu minimalnej obsady na podjeździe. Ale CM na wynikach procentowych nie zależy i nigdy nie zależało. Więcej ma z obcięcia etatu niż z ewentualnych profitów za wyniki. A jeśli nawet mialabym najlepsze wyniki w Polsce to też nic z Tego nie mam. Więc wzorem CM też mi na wynikach nie zależy.

108. 10 - październik 30, 2006

mm

109. centrum - listopad 1, 2006

Koleżanki i koledzy MA, czy Wy nie potraficie rozmawiać ze swoimi CM lub TM, zamiast wypisywać te bzdury napiszcie jaka płaca i warunki Was i Waszych pracowników zadowalają. Być może nie wszyscy wiedza że za 700 zł nie da się funkcjonować

110. j@@ - listopad 2, 2006

Tylko, co zrobić jak swojego CM widzę raz w tygodniu i wszystko go wtedy interesuję oprócz prawdziwych problemów stacji. TM z którym rozmawiałem obiecał korektę wynagrodzeń, było to grudniu ubiegłego roku. Może zapomniał, a może wytrzeżwiał.

111. MA - listopad 2, 2006

Czy panowie z centrali nie połapali się jeszcze, że CM ma gdzieś Shell ,MA i pracowników stacji.
Interesuje się tylko tym jak zgarnąć dla siebie kase nie robiąc nic.
Nie musi rano wstawać by iść do pracy, wysyłać stanów paliw w niedziele, rozwiązywać problemow jak wpadnie raz w tygodniu na jakąś stacje to i tak wielkie święto.
Ma gdzieś ucieczki i straty na sklepie bo i tak złupi za to swojego kierownika.
Żyć nie umierać tak to można by było prowadzić odrazu wszystkie stacje w Polsce i jaka oszczęność na ilości CM. Tu na stacji i tak by się nic nie zmieniło. Przeciętny pracownik nigdy nie widział szefa swojego szefa więc jest mu wszystko jedno kto komu daje kase by on zarobił te 700 zł bo i tak żyć się za to nie da.

112. DA_A. - listopad 3, 2006

Do 111 Ciekawe stwierdzenie, będę złośliwy i napiszę podobne słowa. Czy Panowie z centrali nie połapali się jeszcze, MA ma gdzieś Shell i pracowników stacji. Interesuje się tylko tym jak zgarnąć dla siebie kase nie robiąc nic itd.
Otóż nie ponieważ jestem na stacji rano, nieraz przed MA, często mijamy się jadąc na stacje, nieraz jestem później.
Co do odwiedzin na moich stacjach, to jestem praktycznie codziennie na każdej, dodatkowo dla uspokojenia autora MA powiem,że nie złupiłem (fajne stwierdzenie) moich MA za ucieczki ani razu jest to okres 2 lat, oczywiście załóg stacji również nie złupiłem!!!
Pokryli jedynie raz ucieczkę za 110/po 60 zł na kasjera , ewidentne niedopilnowaniei było to rok temu(wczoraj miałem za 170 zł dla poprawy nastroju). Znam wszystkich i jestem z nimi na “ty” (jak byłem kiero to też na “ty” jak u ludzi co się szanują)jak widać można żyć normalnie czego i tobie życzę , bo za straty na sklepie za wyjątkiem towarów za kasowych też nie próbuję złupić MA. Pozdrawiam i uważam ,że wkładanie wszystkich do jednego worka jest niesprawiedliwe(wypowiadaj się o tych ,których znasz) .
Na koniec dodam,że nie uważam że MA mają gdzieś Shella, to była tylko moja złośliwość do 111.
Wiem po swoich MA,że uczciwie pracują(doceiam wizyty w dni wolne od pracy itp) wkładają serce w pracę, chociaż jak w życiu nieraz popełniamy błędy i ja i oni z których należy wyciągać wnioski, by na przyszłość było łatwiej nam razem. Jest 6:00 jadę na stacje, miłego dnia od DA_A dla wszystkich.
Szczególne pozdrowienia dla autora MA, żeby cię nie złupił DA już nigdy!!!!! Bo Robin Hood to z niego nie jest, raczej Sheriff z Nottinghan :).
Jeżeli uważasz ,że cię okrada, powiedz o tym TM , TM na 100% przekona DA by oddał twoje pieniądze, które tobie ukradł, bo to jest kradzież ciężko zarobionych twoich pieniędzy.

113. MA - listopad 3, 2006

Do 112
Serdecznie pozdrawiam DA_A to prawdziwy Janosik naszych czasów.Nie łupi biednych ludzi tylko żyje z oszczędności na kosztach. Ma problemy ze snem w domu mu się nie układa więc tuła się nocami (6:00 rano) po stacjach.
Ze wszystkimi jest na “ty” jak Kuba Wojewódzki z TVN.
Jest pan jak z innej epoki czytałem o takich u Żeromskiego w “Przedwiośniu”
Oby po zakończeniu RBA nie śpewał pan tylko “Wypijmy za błędy…”

114. mark - listopad 3, 2006

Do 112. A ta dycha wiecej, którą pracownicy zapłacili za nie upilnowaną ucieczkę to prowizja dla Ciebie. Poza tym ucieczkę wrzuciłeś w koszty i byłeś kolejne dwie dychy do przodu. Mój CM robi identycznie, pózniej jeszcze tłumaczy jaki jest wspaniałomyślny, ja wujszek Stalin.

115. Panna - listopad 4, 2006

Do 112
Od karania w polsce są sądy a od szukania złodziejów policja dlatego uważam , że nie masz prawa karać kasjerów za ucieczki ( złodziej ukradł a kasjer zapłacił) . Jak ktoś chce odjechać z paliwem to odjedzie i nie patrzy czy kasjer go obserwuje czy nie ( chyba , że rzuci mu się na maskę ). Moją stacje CM odwiedza 1 raz w tygodniu a i tak uważam , że ta wizyta nic pozytywnego nie wnosi ( ponarzeka na brak pieniędzy i tyle ). Dla mnie jest to zbędny element w strukturze Shell-a choć Ty pewnie uważasz inaczej . pozdrawiam

116. a - listopad 9, 2006

Co sie dzieje na tym Shellu ?

117. free85 - listopad 11, 2006

Powiem krótko i na temat… Dopóki nie zmieni się polityka firmy Shell to nigdy nie będzie dobrze… Pracuje tam od nie dawna i już widzę duże minusy na swojej stacji, a chyba największym jest brak ciuchów w temp. nie przekracza 8 stopni. Co do umowy o prace to dostałem ją, lecz niestety dostawałem ją w oporem… Mam nadzieje, że może coś się zmieni kiedyś.

118. rozebrany MA - listopad 11, 2006

Właśnie - co z ubraniami - dostałem najmniejsze polary, jakie były - kasjerki wyglądają w nich, jak w workach na ziemniaki -za duże., koszule - te same rozmiary - za małe ???? :)

Dostałem pozwolenie na wydanie na ubrania dla całej załogi stacji - 11 osób 1546 zł !!!!!!!!!!!!!!
Panie kierowniku regionalny - za tyle Pan sobie kupuje buty i spodnie z koszulką, a ja muszę ubrać 11 osó - kpina, pracownicy będą zimą chodzić w prywatnych kurteczkach??
8)

119. lady - listopad 12, 2006

Kaczki z zalewie kwaczą, że zbliża się koniec shella w Polsce i chyba stąd ta rozpierducha. Podobno był to również powód odejścia W.K., po którym firma stacza się nieustannie.

120. free85 - listopad 12, 2006

No i co będzie z shellem w Polsce? Jestem bardzo ciekaw… Może niech shell da nam do dzierżawy stacje, może my lepiej je poprowadzimy… Co wy na to? Czekam na Wasze opinie…

121. free85 - listopad 12, 2006

Szczerze mówiąc to widząc te wszystkie problemy, braki oraz różne sytuacje na stacjach shell, myślałem nad tym czy nie skontaktować się z shellem, aby dzierżawić od nich stacje, aby na tej stacji było tak jak powinno być… Co o tym sądzicie?? Czekam na Wasze opinie na ten temat…

122. maximus - listopad 12, 2006

do nr 109 zgadzam sie zamiast sie uzalac nad swojm losem MA to zobaczyli by za ile pracuja i swieca za “wielką firme”shell oczami przed klientami (nie ma tego i tamtego). Za 700 zotych to nie jest zycie, gdyby zwolniło sie 4 do 5 pracowników odrazu to zaden MA nie znajdzie frajerów na ich miejsce od zaraz moze 2 ,ale to tylko morze które nazywa sie bałtyk i jest na płónocy. MA nie bedzie walczyła o wyższe pensje dla pracowników bo sie boji o swoje 4 litery. Zaś jesli chodzi o Managera regionalnego to przepraszam za słowo ale tylko jedno sie nasuwa ciota itp. Ma plecy w dyrekcji i dlatego jeszcze jest, bo gdyby nie miał tych pleców to nikt by go nie trzymał dłużęj toszto pajac i nie umiejacy sie wysłowić i złożyc pojedynczego zdania. Ów MR wywodzi sie z texaco i shell dał sie tym gamoniom z texaco wykorzystac i oni teraz rządza. ludzie z shella wyżej sr.ją niz d.pe maja. Na koniec jaka płaca taka praca.

123. mr. B - listopad 14, 2006

a ja musialem sobie za buty zaplacic, sluzbowe oczywiscie :)

124. maximus - listopad 14, 2006

Dobrym krokiem było by gdyby LOTOS przeją stacje shella.Tam jest pełen profesjonalizm, nie tak jak na tym shellu. :)

125. coś jest nie tak - listopad 14, 2006

Do 120.Bardzo dobry pomysł.A najlepiej niech je wydzierżawi od firmy nowy TM na Zachód-może wtedy,gdy już będzie sam panem na wszystkich stacjach uda mu się zaspokoić jego chore ambicje zawodowe.

126. toffik - listopad 14, 2006

Witajcie Kochani. ktoś wcześniej pytał czemu Alfa-Net narzuca rachunek w Citi banku - moge Wam powiedzieć. jakiś czas temu żona jednego z bardzo wyoko postawionych facetów w Shellu została posadkę w Citi i żeby wykazac się przed swoimi przełożonymi jakim jest świetnym pracownikiem, namówiła męża żeby Shell przeniósł tam swój rachunek ;-)a teraz Shell wciska ten rachunek DA i MA a citi w ten sposób tylko zyskuje nowych klientów. sprytne, co? a co do Alfy to nie stoi na przeszkodzie żeby zmienić bank-jeśli dochodzi mi jakiś nowy MA to nigdy nie rekomenduję mu Citi bo to zdziercy-radzę poszukac tańszego banku. Pozdrawiam wszystkich b. serdecznie ;-)

127. arcy - listopad 19, 2006

Szanowni Państwo :]
Miesiąc temu złożyłem wymówienie z pracy. Pracowałem na stacji rok i 9 miesięcy, a wraz ze mną odszedł jeszcze jeden kasjer z dłuższym stażem niż mój. Chciałbym za pośrednictwem niniejszej strony podziękować wszystkim kasjerom i podjazdowym, z którymi miałem przyjemność współpracować. Równie mocno dziękuję kierowniczce i zastępcy za zaufanie jakim mnie obdarzyli i za to, że dali mi szansę. Mam nadzieję, że dobrze ją wykorzystałem :] Wspaniały czas, wspaniali ludzie :] Naprawdę atmosfera był cudowna, dziękuję Wam za wszystko :]
Na szczęście problemy tej firmy już mnie nie dotyczą - znalazłem nową pracę, dużo lepiej płatną, gdzie szanuje się mnie jako pracownika, szanuje się wykonywane przeze mnie obowiązki i docenia się moją wiedzę, mój wkład i zaangażowanie.

Mógłbym jeszcze dużo napisać o tym wszystkim co się działo na stacji, o ajentce, o atmosferze, o “rybie psującej się od głowy” ale nie widzę takiej potrzeby.
Chciałbym jedynie wyrazić jedną myśl:
Szanowna Pani Ajentko - gdy doświadczony pracownik zwalnia się ze stanowiska to wypadałoby (kultura tego wymaga) podziękować mu za jego dotychczasową pracę - zwykłe słowo “Dziękuję” byłoby na miejscu. Ja rozumiem, że lata to Pani koło nosa, że ktoś się zwalnia, ale kultura obowiązuje każdego tym bardziej, że to pracownicy zarabiają na Panią, a nie odwrotnie. I jeszcze jedna mała uwaga - gdy po “ciężkim” dniu pracy opuszcza Pani stację wypadałoby, powiedzieć “Do widzenia” swoim pracownikom, a nie wychodzić tylnymi drzwiami i odjeżdżać bez pożegnania. Warto pamiętać jedną starą prawdę: “Na szacunek trzeba sobie zasłużyć”. I dotyczy to także pracodawców…

Życzę wszystkim pracownikom tej “znakomitej” firmy wszystkiego najlepszego - szukajcie innej pracy i uciekajcie ze stacji, a przede wszystkim wierzcie w siebie - nie jesteście robaczkami, którymi można pomiatać.
Pozdrawiam serdecznie :]

128. free85 - listopad 20, 2006

Do 127.
Zgadzam się w 100% z tobą chyba wiem o jakiej stacji jest ta wzmianka. ponieważ mam taka samą sytuacje Pani E.G po “ciężkim” dniu pracy wychodzi tylnymi drzwiami, a nawet jak wychodzi głównymi to i tak nie usłyszy się dowidzenia… Najbardziej irytującą sprawą jednak jest to, iż wyżej wymieniona pani nie zna naszych imion… Zawsze jest tylko młody chodź na chwile lub inne teksty. Jest to żałosne !!! Przydało by się to zmienić, kultura tego wymaga. Troche szacunku dla swoich pracowników.

129. Vpower - listopad 21, 2006

Gazeta Prawna 215/2006 z 06.11.2006 [dodatek: Abc, str. 1]
Trudniej rozliczyć samozatrudnienie
Jeśli taka nowa definicja dotycząca zakresu działalności gospodarczej obowiązywać będzie od 1 stycznia 2007 r., to nie tylko utrudni ona przechodzenie na samozatrudnienie osobom, które chciałyby taki zamiar zrealizować w przyszłości, ale mocno skomplikuje życie podatnikom, którzy będąc przedsiębiorcami faktycznie całą swoją działalność ukierunkowują na jeden podmiot gospodarczy, świadcząc na jego rzecz usługi, faktycznie pod jego kierownictwem i na jego rzecz. O ile fiskus nie będzie miał podstaw do dyskwalifikowania osiąganych w ten sposób przychodów jako niespełniających kryteriów działalności gospodarczej, o tyle po zmianie przepisów już tak. Może więc się okazać, że osoby, które nawet przez kilka lat były przedsiębiorcami, od 1 stycznia 2007 r. staną się wyłącznie osobami wykonującym działalność osobiście.
Oczywiście problem ten najbardziej dotknie osób, które wykonują działalność o charakterze usługowym.
By tego uniknąć, trzeba będzie wykazać, że sposób zarobkowania jest działalnością prowadzoną we własnym imieniu w sposób ciągły i zorganizowany, ale jednocześnie usługi wykonywane w ramach umowy zawartej między np. byłym pracodawcą i byłym pracownikiem a obecnym przedsiębiorcą są wykonywane na ryzyko gospodarcze przedsiębiorcy. Trzeba przy tym pamiętać, że nie wystarczy w samej tylko umowie zapisać odpowiednie klauzule. W toku czynności wyjaśniających prowadzonych przez służby skarbowe podatnik będzie musiał dowieść, że w istocie to on ponosi odpowiedzialność za rezultat wykonywanych usług albo nie działa pod kierownictwem i w miejscu oraz czasie wskazanym przez zlecającego, albo w całości ponosi ryzyko gospodarcze związane z wykonywanym zleceniem.

Proponuję podyskutować na w/w temat .Co nas MA czeka????

130. pistacja - listopad 21, 2006

do 129
to jest to do czego ta strona została stworzona to omawiania problemów które są lub które nas dopiero czekają. czytając wypowiedzi powyższe jestem załamana ja pracuję prawie osiem lat na shellu tez przeszłam różne zmiany i nie narzekam aż tak jak inni!!! może ja mam lepsze szefostwo? a ci co tak narzekają ja im proponowałabym zmianę pracę na lepszą skoro im tu nie odpowiada! a już nie mogę zrozumieć tej (pani!!!) Anety Glińskiej sorry dziewczyno pomyliłaś fach przyjmij się do burdelu tam podobno lepiej płacą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
proponowanie robienia laski clustrowi to chyba przesada? i to duża? zyczę pani ,to słowo pani cięzko mi się pisze, sukcesów i duuuuuuużżżżżżoooo loeju w głowie!!! zadowolona pracownica shella

131. maximus - listopad 22, 2006

do 130 może lepiej lizesz dupe i nie tylko dzi(w)ko

132. DOSWIADCZONY CM - listopad 23, 2006

Zmęczyłam się czytając wypociny niktórych MA.Czy te wypowiedzi są tłumaczeniem sie przed pracownikami za swoją nieudolność. Spotkania integracyjny - czy zapomnieliście o Zbiroży? POchwalcie się przed pracownikami jak bawiliście sie i oklaskiwaliście wypowiedzi przedstawicieli Shell.
Brak spotkań MA , CM i Shell. W moim rejonie takie spotkania odbyły się i kazdy mógł się wypowiedzieć a nie bruździć za plecami.
Ja podobnie jak kolega CM z poz. 112 przychdzę do pracy o 7.00 i przynajmniej 2 razy w tygodniu widzę się z podległymi MA i kierownikami. Posiadam indywidualną stację z zatrudnionymi u mnie pracownikami i rozliczam wszystko jak MA - co drugo weckend pracuję na stacji, a gdzie czas na potężną ilość przelewów , dokumentacji do Shell i mnóstwo korespondencji pomiędzy mną a shell.
Zgadzam się że spotkań jest mało, że jest zła relacja między Shell a podległymi jednostkami(MA CM kierownik)
Jedyne duże spotkanie było w Wrszawie w listopadzie 2005 , czy pamiętacie ilu CM poruszało problemy dotyczące stacji ( biznesplany)
Podoba mi się utworzenie takiej strony, chętnie podyskutuję na ważne tematy nurtujące zarówno MA i CM
( naczynie połączone). Nie uważąm za stosowne wypisywanie bzdur i inwektyw w stosunku do osób, których nie znamy i nie wiemy ile muszą pracować , wykonując swoje zadania.
Wiemy, że CM są “lepsi” i “gorsi “( mówimy o stosunkach Shell - agent). Ale Ci gorsi są pozytywnie oceniani przez osoby współpracujące ( MA i kierownicy). Niestety odbija się to bardzo na ich relacjach z TM, ciągły stres o swoją przyszłość. Czekam na utworzenie strony CM

133. aha - listopad 23, 2006

Do 132.Już widze jak MA szczerze wypowiada się w obecności CM.

134. MA - listopad 23, 2006

Może wyznaczysz termin spotkania w szerszym gronie MA i kierowników, niekoniecznie z CM i wymienimy swoje poglądy. W naszym rejonie Cm pokazuje biznesplany, nie jest to tajemnicą ile na płace , czystość itp. Znamy zawsze koszty list , rozmawiamy między kilkoma stacjami podległymi CM i wiemy, że na płace poszło dużo ponad biznsplan. Nie wypowiadam się w obecności CM

135. pistacja - listopad 23, 2006

DO 131(MAXIMUS) ZNALAZŁ SIĘ OBROŃCA LODZIARY A MOŻE TO TY JESTEŚ JEJ CLUSTREM??? A DZIWKĘ ZNAJDŻ SOBIE U SIEBIE W RODZINIE
TACY LUDZIE MAŁO INTELIGENTNI JAK TY NIE POWINNI PRACOWAĆ W TAKIEJ FIRMIE JAK SHELL PSUJESZ JEJ REPUTACJE PRZYKRO MI BARDZO ŻE JEST WŚRÓD NAS TAKI KTOŚ JAK TY?

136. wolf - listopad 23, 2006

ty 131 chyba Ci się w głowie poprzestawiało nazywać kogoś dz…ą będę się modlił za Ciebie i jak to zostało napisane wyżej za Twoja niską inteligencję w shellu nie ma miejsca dla takich jak ty pistacja nie martw się jest ok życzę dalszych sukcesów WOLF

137. DOŚWIADCZONY CM - listopad 23, 2006

DO 135,136 ta forma wypowiedzi świadczy o poziomie pracowników stacji, dziwicie się że tak mało zarabiacie ?

138. Nazgul - listopad 24, 2006

Do 130,131,135,136.Rzekoma A.G. rzuciła na forum prowokacje a wy wzieliście jej spostrzeżenia na serio. Brawo.

139. żararaka - listopad 25, 2006

do 134: może są tacy co znają biznesplany ja akurat do nich nie należę, kiedyś usłyszałam, że to poufne dane mojego CM i do dnia dzisiejszego nie wiem jakie mam koszty na stacji.
Z innej beczki, czy na jakiejś stacji doszło do sytuacji,że nie ma podjazdowych? bo ja jestem właśnie w takiej sytuacji
pozdrówki

140. free85 - listopad 25, 2006

Do 130,131,135,136. Powiem krótko zastanówcie się co piszecie, znam A.G i wiem, że nic takiego nie robiła w przeciwieństwie od kilku osób ona jest porządna….
Do 139. nie przejmuj się jeszcze kilka dni i na stacji w której pracuje też nie będzie podjazdowych lub będzie tylko jeden.

141. fink - listopad 25, 2006

Widze, że działa system motywacyjny pewnego TM!

142. szymon - listopad 27, 2006

Witam! Znalazlem tą strone calkiem przypadkiem a moze nie do konca. Jestem klientem stacji shell od 6 lat. Nie moge powiedzic nic zlego na jakość waszych uslug i sprzedawanych towarów. Jestem mieszkańcem trojmiasta i tam najczesciej tankuje. Jednak posiadacie stację na które nigdy nie zawitam tj.”orunia” ta stacja jest straszna. Oznacza to, że straszy tam wszystko, brrrryy. Ale są takie stacje gdzie wszystko jest ok i nie ma żadnych problemów.Stąd moje zdziwienie jak czytam te wasze newsy, bo na stacji w Tczewie, Sopocie i Gdyni są takie fajne kasjerki jak nigdzie indziej.Dla mnie to światowej klasy kobiety. Od progu witają uśmiechem i zawsze są miłe.Aż miło tam zajechać po calym dniu pracy. Może trzeba sie dowiedziec co ich kierownicy czy jak to sie tam u Was nazywa, robią że maja tak śliczne i fachowe dziewczyny. |polecam wszystkim te stacje. Dziewczyny znają sie na wszystkich produktach które maja w sprzedaży. Proponowałem pracę jednej z nich ale mi odmówiła. |Pozdrawiam kasjerki tych stacji.

143. KASKA - listopad 27, 2006

do 93.
jak masz ochotę to sama ruszaj głowka!!!! az tak nie czuje sie zdesperowana zeby komus robic dobrze za jakies smieszne premie 100 lub 50 zł/brutto.nie czuje takiej potrzeby. chyba nie wiesz o czym piszesz. Dobra dziwka zarabia więcej w ciągu godziny a nie za caly miesiąc. Te pieniądze to jakiś absurd na skal światową. 12h na nogach i wara siadać! Kierownik nie lubi krzeseł, bo może dupka nam urośnie.Nie pij przy kasie bo może sie oblejesz i nie jedz śniadania abys nie przytyła.AAAAAAAAA za to wszystko dostaniesz 685 zł na rękę i to wszystko a za twojego lodzika może 730 zł to chyba czysty interes dla Ciebie!!!!!!!!!!!POWODZENIA!!!!
do 95.
helix a masz u siebie jakieś kasjerki czy tylko podjazdowych? nie ma w Twojej wypowiedzi o nich ani slowa.Może Ty sam pracujesz na kasie i milutko zabawiasz rozmową rewelacyjnych klientów??? nie sądze jednak!!a ile te twoje podwladne zarabiają też ok 1500zł? Podaj gdzie ta stacja sie znajduję to też tam sie zatrudnie. Jak narazie to nie słyszalam żeby jakaś kasjerka tyle dostala(podjazdowy też nie)Ale może ta stacja jest inna niż wszystkie hahaha!
A oni wszyscy sie cieszą z tych Twoich prezencików?tych smiesznych gratisów………dlugopis…hmmm, zapach samochodowy czy jakis bubel innego kalibru.Szkoda zachodu na te upomnki i tak kazdy woli lepiej zarabiac i czasami uslyszec slowo dziekuje zamiast tych gratisow.
Ale słowa dziękuję na szkoleniu nie nauczono zadnego cm!!!!!!!!!!!żADNEGO!!!!!!!!!!!!
POZDRAWIAM WSZYSTKIE ZALOGI STACJI SHELL.

144. ADAC - listopad 28, 2006

mam pytanie ? czy na wszej stacji wygral ktos w naszym suuuuuuuuuuuuper konkursie “zimowa nauka itp” bo u nas jeszcze nikt nic nie wygral od kilku lat? jakos mnie to zastanawia! moze znacie jakis zwyciescow osobiscie?

145. maxx - listopad 28, 2006

Kiedy akcja ruszała, ktoś z góry napisał, że nagrody dla pracowników stacji zostaną przedstawione póżniej. Akacja trwa już półtora miesiąca i nic, cisza.

146. żararaka - listopad 29, 2006

a u mnie na stacji nie ma już podjazdowych, pracuje tylko z jednym kasjerem dziennie. Klienci wściekają się i bardzooooooo wkurzeni odjeżdżają ze stacji, oczywiście nie zatankowani. Patrzeć tylko jak kasjerów też zabraknie.
Miłej pracy

147. MA - listopad 29, 2006

Do 146
To wyślij kasjerów na zwolnienia i zamknij stacje a wtedy ktoś się obudzi i znajdą się pieniądze na pracowników gwarantuje - to jest jedyne wyjście. Drastyczne ale skuteczne.

148. free85 - grudzień 2, 2006

Wczoraj odszedł kolejny pracownik już brakuje 3. Jeszcze trochę, a nie będzie nikogo :-) Po prostu śmiech na sali…Stacje shell zaczynają upadać i to bardzo mocno.

149. zararaka - grudzień 7, 2006

do postu 147: nie muszę nikogo wysyłać Oni sami mi przyniosą zwolnienia albo i rezygnację z pracy. Ostatnio wysłałam kasjerki na szkolenie LPG i po dniu spędzonym przy tankowaniu zadzwoniły do mnie i z płaczem stwierdziły, że nie będą tankować gazu bo klienci wydzierają się na Nie, że powoli podpinają pistolet i sami mają gdzieś to, że dla Nich to pierwsze doświadczenia z tankowaniem gazu, więc gaz nie jest tankowany bo po prostu nie ma komu go tankować, Już chyba nic mnie nie zdziwi. Pozdrawiam wszystkich

150. VPR - grudzień 8, 2006

Nasza liczba z dnia na dzień spada a problemy rosną i co dalej z nami bedzie ?

151. 99+ - grudzień 8, 2006

Przechodzenie przez Biuro Shell do porządku dziennego nad większością podstawowych problemów wskazuje, że w temacie Shell w Polsce zaczęło się już końcowe odliczanie. Mam nadzieję, że lato przywitamy już w nowym koncernie paliwowym.

152. MA - grudzień 10, 2006

kto nas wezmie?

153. zz - grudzień 10, 2006

Słyszałem o Totalu lub o spółce rosyjskiej, czy to prawda, nie wiem.

154. MA - grudzień 11, 2006

łukoil kupuje lub kupił Jeta w Polsce.Czyżby i nas chciał przygarnąć?

155. MA - grudzień 11, 2006

Pracownicy coraz głośniej zadają pytanie,czy będą bony na święta?

156. zuczek - grudzień 11, 2006

Z informacji które docierają na stacje wynika, że o bonach możemy zapomnieć. Cóż właściwie można się tego było tego spodziewać. W KOŃCU COŚ NAS MUSI WYRÓŻNIAĆ OD KONKURENCJI.
Ludziska dość złudzeń - uciekajcie z tego …. jak najszybciej.

157. Starogard Gdański - grudzień 12, 2006

Wiem z pewnego źródła, że przygarnie na ORLOT rosyjski koncern. Bony świąteczne są u CM zamienione na straty inwentaryzacyjne.

158. end - grudzień 12, 2006

Straty inwentaryzacyjne to będą jak powiemy pracownikom, “sorry ale Shell to taka globalna firma, w której nie obchodzi się Świąt”. I jazda na podjazd.

159. free85 - grudzień 14, 2006

Shell sie sypie zatrudnili jelopa na podjazd chlop nie wiem co to benzyna, a o diesla juz nie pytalem… Totalna klapa… Ludzie POMOCY !!! Na ktorym shellu jest lepiej? Z mila checia przeniose sie…

160. BIG CYC - grudzień 14, 2006

Nudno. Nikt nic nowego nie pisze. Czy już wszyscy wyjechali? Dawno nie widziałem TM - może też wybył?

161. sm - grudzień 14, 2006

Pewnie pracuje już w Orlenie. Jak połowa biura i znaczna część załóg ze stacji. W odwrotną stronę przechodzą tylko takie MUZGI jak Girsa I Mroczkiewicz.

162. mark - grudzień 14, 2006

Pewnie pracuje już w Orlenie. Jak połowa biura i znaczna część załóg ze stacji. W odwrotną stronę przechodzą tylko takie MUZGI jak Girsa I Mroczkiewicz.

163. ZADOWOLONY - grudzień 15, 2006

Witam pracowników Shell polska . Wwszystkich tych , których płace od dłuższego czasu nie przekroczyły 800 zł , dzięki którym istnieją i funkcjonują stacje paliw . Dlaczego zarabiamy tak żenująco mało ? - i wbrew pozorom nie jest to pytanie retoryczne
-ile kosztują ulotki”reklamowe”, które są wyrzucane przez klientów lub przez nas, ponieważ o tysiące sztuk jest ich za dużo.
-ile kosztują śmieszne konkursy dla klienta(wyjazd do Berlina-szkoła jazdy)- kto wyjechał? to śmiech na sali-proszę zwrócic uwagę na reklamę firmy Orlen, gdzie wiadomo kto i kiedy wygrał-reklama w radio. A u nas chodzi o to,żeby zrobić dużo szumu a nagroda to nieważne (kto to sprawdzi)- efekt reklamowy żaden(pieniądze wyrzucone w błoto)
ile kosztuja “szkolenia”- biby, popijawy w hotelach?!!
-ile kosztuje wynajem firm do wykonania potrzebnych remontów,które są bez nadzoru? Pieniadze zmarnotrawione-po kilku miesiącach wszystko się rozsypuje. Może o to chodzi, że ktoś wybiera firmy”KANT”, żeby zarobić przysłowiowe 10% od zlecenia(bo przecież własny dom też trzeba wykończyć)!!!
Tych przykładów mozna by mnożyć. Myślę, że WY coś dopiszecie,bo jak się marnotrawi pieniądze pracodawcy to nie można liczyc na godne wynagrodzenie dla ludzi najniższego szczebla-bo przecież nie będziemy krzywdzić”swoich” tych co jeżdżą Vectrami-dyrektorów od kurzu i noszenia kasków-bez których firma by padła.
Życzę wszystkim plackom(bo tak o nas mówią nasi dyrektorzy na szkoleniach-mam wrażenie, że z pogardą) i kasjerom WESOłYCH ŚWIĄT: )chyba nie muszę mówić,ze przysłowiowego GWIAZDORA nie będzie-dajcie go Shellowi!!! Zatankujcie w Wigilię do swoich samochodów V-power niech Shell rosnie w siłę a ludziom niech żyje się dostatniej(mam na myśli dyrektorów od kurzu).
ZADOWOLONY

164. Running - grudzień 15, 2006

Zastaniawiam, się kto pierwszy z kierowników powie dość.
Harowanie na trzy etaty kosztem rodziny oraz własnego zdrowia ma pewne biologiczne granice. Nic nie wskazuje aby ktokolwiek z biura miał choćby częściowe rozeznanie ile pracy w RBA musimy wykonać. Ile luk w grafiku po kolejnym pracowniku musimy zapełnić. Ile kompletnie nikomu nie służących pomysłów TM wdrożyć. A mój klaster ma kolejny długi weekend w tym miesiącu i konkretne plany na następny.

165. running - grudzień 15, 2006

Zastaniawiam, się kto pierwszy z kierowników powie dość.
Harowanie na trzy etaty kosztem rodziny oraz własnego zdrowia ma pewne biologiczne granice. Nic nie wskazuje aby ktokolwiek z biura miał choćby częściowe rozeznanie ile pracy w RBA musimy wykonać. Ile luk w grafiku po kolejnym pracowniku musimy zapełnić. Ile kompletnie nikomu nie służących pomysłów TM wdrożyć. A mój klaster ma kolejny długi weekend w tym miesiącu i konkretne plany na następny!

166. CM - JAKIS TAM - grudzień 23, 2006

CM NIE WZIĄŁ BONÓW NA STRATY, BO ICH NIE BYŁO, ALE W PRZEDDZIEŃ WIGILII BYŁO SPOTKANIE TYCH NA GÓRZE, ONI PEWNIE DOSTALI NIE TYLKO BONY ZA WYNIKI, KTÓRE CIĘŻKO WYPRACOWALIŚCIE

167. Anonim - grudzień 24, 2006

wszystkiego najlepszego dla wszystkich kasjerow i placowych -spokojnych swiat ,szczesliwego nowego roku i innej lepszej pracy.

168. XXX - grudzień 29, 2006

Jeśli jest ktoś zmuszony do pracy w tym bagnie, bo czasem nie stety tak trzeba to podpowiem z doświadczenia że daje sie jakoś to przeżyć mając podejście typu ” przychodze i odpierdalam swoją pańszczyzne” tak jak mi płaca tak robię. Ja już nawet nie rozmawiam z klientami, kasuje i i następny prosze. Szkoda czasu, zdrowia. Mam nadzieje że na mnie trafił TAJEMNICZY KLIENT ha ha. widzial mnie jak sam obsługuje klientów przez 12 godzin, moje przekrwione oczy, plączący sie język, kolejke z klientami, wiecznie nie działający SMART i kart płatnicze które przechodza po 5 minutach. Uwielbiam to bo można chwile odsapnąć, i głupio odpowiedzieć klientówi na głupio zadane pytanie ” DLA CZEGO TAK WOLNO??!! “

169. 123 - grudzień 29, 2006

Jeśli jest ktoś zmuszony do pracy w tym bagnie, bo czasem nie stety tak trzeba to podpowiem z doświadczenia że daje sie jakoś to przeżyć mając podejście typu ” przychodze i odpierdalam swoją pańszczyzne” tak jak mi płaca tak robię. Ja już nawet nie rozmawiam z klientami, kasuje i i następny prosze. Szkoda czasu, zdrowia. Mam nadzieje że na mnie trafił TAJEMNICZY KLIENT ha ha. widzial mnie jak sam obsługuje klientów przez 12 godzin, moje przekrwione oczy, plączący sie język, kolejke z klientami, wiecznie nie działający SMART i kart płatnicze które przechodza po 5 minutach. Uwielbiam to bo można chwile odsapnąć, i głupio odpowiedzieć klientówi na głupio zadane pytanie ” DLA CZEGO TAK WOLNO??!! “

170. PLACOWY - grudzień 31, 2006

Drodzy Kierownicy Stacji!
Jestem byłym pracownikiem stacji,byłem placowym, mającym szczęście ,ze ominęły mnie zmiany , o których tu czytam.Pracowałem na dwóch stacjach,gdzie zadaniem kierowników było stworzenie takiej ekipy pracowników, by klient po tankowaniu był zadowolony.Nie chodziło nam o przestrzeganie regułek wymyślonych przez Warszawę-naszym zadaniem było sprawienie aby klient nie “wpadał” tylko po paliwo ale również po to, że jak wysiądzie z samochodu miał czas na odpoczynek, rozmowę czy wypalenie papierosa.Właśnie wtedy-w czasie luźnej rozmowy- proponowaliśmy artykuły Shellowskie.Niejednokrotnie klient w czasie upałów sam nam kupował lody, napoje czy też piwo,niejednokrotnie dostawaliśmy napiwki za podejście do klienta, który nawiasem mówiąc często wracał.Często napiwki rekompensowały nam marne pensje,lecz “góra” tego nie widziała….
Kasjerzy niejednokrotnie wyzywani za zmianę na “lepsze” faktury, traktowani po chamsku musieli znosić najgorsze humory klienta, wiecznie odpowiadać na pytania: dlaczego te paliwo jest takie drogie? przychodzili do pracy, dlatego ,ze to był ich moralny obowiązek a nie dlatego,że wpływy z pensji są niewystarczające do udzielenia pożyczki przez jakikolwiek bank, lecz “góra” tego nie widziała…
Kierownicy stacji, borykający się wiecznie z niedoborem pracowników,niedoborem serwisu,brakiem środków czystości, częstymi “nalotami”, które tylko przeszkadzały wszystkim pracownikom stacji w wykonywaniu obowiązków,kierownicy stacji,którzy proszą o wykorzystanie choć 1/3 urlopu, którzy zapominają o rodzinach, rocznicach, nie mających Świąt oraz Sylwestra-to cały obraz chyba każdej stacji Shell, lecz “góra” tego nie widzi…. Czemu?
Wydaje mi się, ze przyjęto politykę rozpowszechnioną wśród
naszych sejmowych polityków-napchaj sobie kieszeń póki możesz a ludzi w Polsce chętnych do pracy mamy kupę…
Lecz ta polityka jest krótkowzroczna…Cieszyłem się kiedyś z pracy w Shellu bo mogłem robić to co lubię czyli obsługiwać klienta, lecz teraz mam wrażenie że obsługiwałbym tylko jedną osobę: DA. Pracowałem z fajnymi kierownikami i fajnymi ludźmi-teraz nie wróciłbym, wolałbym spać pod mostem…
Przebywam teraz w Dublinie i często oglądam stacje Shell pod kątem pracy, którą wykonywałem. Nie ma